Żona Polańskiego: Muszę z tym żyć
To pierwszy taki wywiad z Emmanuelle Seigner od czasu aresztowania Romana Polańskiego. Piosenkarka i aktorka opowiada "Vivie", jak zmieniło się jej życie. "Nie jestem z tych, co skarżą się i płaczą" - mówi. Zdradza też, jak poznała reżysera i jak teraz wygląda ich wspólna codzienność.
- Przyjrzą się decyzji ws. Polańskiego
- Żona Polańskiego bije reporterkę. Zobacz!
- Tym zdjęciem Polański wygrał proces
- Żona Polańskiego wpada do Polski pośpiewać
- Polański zekranizuje przebój z Broadwayu
- Szalona Seigner między lolitą a wampem
- Amerykanie znów żądają powrotu Polańskiego
- Rodzina Polańskiego "udręczona rozłąką"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Już nie jestem tak beztroska, nie jestem już tą samą Emmanuelle" - przyznaje artystka. "Ostatnie miesiące nauczyły mnie, że życie jest kruche. Powtarzam dzieciom: Cieszcie się z tego, co macie.Żyliśmy spokojnie, pod kloszem, a teraz przyszły problemy i musimy się z nimi zmierzyć" - mówi Emmanuelle Seigner.
Aktorka i piosenkarka chętnie opowiada, jak spotkała Romana Polańskiego. Miała wtedy 19 lat i reżyser zaangażował ją do roli zwariowanej Francuzki w filmie "Frantic". "Byłam pełnoletnia, decydowałam o tym, co robię i w kim się kocham. Poza tym zawsze lubiłam starszych partnerów" - podkreśla.
Jaki jest reżyser w domu? Przede wszystkim sprawdza się jako kucharz. "Roman słynie słynie z polskich dań, świetnie gotuje bigos, barszcz i żurek" - opowiada Seigner. Przyznaje jednak, że w domu nie rozmawiają po polsku. "Żałuję, że Roman nie nauczył dzieci polskiego. Ja nie mówię po polsku, ale osłuchałam się i rozumiem dużo słów. Często jeżdżę do Polskii bardzo lubię wasz kraj. Mam tu wielu przyjaciół, zawsze jestem ciepło przyjmowana" - mówi artystka magazynowi "Viva".
W czasie gdy Roman Polański siedzi w areszcie domowym w Gstaad, aktorka promuje swoją nową płytę i szykuje się do premiery filmu "Chicas", w którym gra rolę - jak to określa - "gwiazdy". Czy reżyser nie będzie zazdrosny o żonę?
"Roman nie jest z natury zazdrosny. Poza tym nie ma powodu. Jestem wierna! Absolutnie!" - przekonuje Emmanuele Seigner.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!