Regionalne fundusze filmowe działają w większości krajów europejskich. Za ich pośrednictwem samorządy wspierają rodzimą kinematografię, w zamian zyskując promocję swych regionów. W 2008 r. Instytucja Filmowa "Silesia-Film" powołała Śląski Fundusz Filmowy. Dziś w całej Polsce działa dziewięć regionalnych funduszy, trwają prace nad powołaniem trzech kolejnych.

Festiwal Regiofun odbędzie się od 17 do 21 listopada. Organizatorzy chcą, by w konkursie wystartowało po 20 dzieł w każdej z trzech kategorii: film fabularny, dokumentalny i animacja. Czekają na obrazy z całej Europy. Lista filmów będzie znana do końca czerwca.

Poza projekcjami konkursowymi, które będą się odbywały w Centrum Sztuki Filmowej, Kinoteatrze Rialto i Kinie Światowid, w ramach festiwalu odbędzie się retrospektywa twórczości wybitnego dokumentalisty Andrzeja Fidyka. Projekcjom filmowym będą towarzyszyły spotkania z twórcami i panele dyskusyjne. Na zakończenie festiwalu odbędzie się benefis Fidyka.

Organizatorzy spodziewają się około 3 tys. widzów, w tym gości z zagranicy. Liczą, że uda się ściągnąć gwiazdy i na to, że honorowym patronatem festiwal obejmie szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek.

Dyrektor Instytucji Filmowej "Silesia-Film" Cecylia Gasz-Płońska powiedziała, że choć do rozpoczęcia festiwalu pozostało jeszcze wiele czasu, organizatorzy rozesłali już pierwsze zaproszenia. "Mamy nadzieję, że uda nam się pokazać także filmy, które w ogóle w Polsce nie były pokazywane. Chcemy pokazywać poszczególne regiony, nie tylko Polski, ale też Europy" - zaznaczyła.

Magdalena Piekorz przekonywała, że w światowej kinematografii wspieranie twórczości filmowej przez regiony jest coraz bardziej popularne. Dzięki pomocy samorządów powstały takie dzieła jak "Jeszcze dalej niż północ", "Śniadanie na Plutonie" czy "Cztery noce z Anną" i "Control".

Dziekan Wydziału Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego Krystyna Doktorowicz oceniła, że fundusze to bardzo dobra inicjatywa, która świetnie sprawdziła się także na Śląsku. "Zasada jest taka, by dofinansowywać duże i dobre produkcje, które nie tylko sprawdzą się artystycznie, ale będą też niosły promocję woj. śląskiego" - zaznaczyła.

Pieniądze, które trafiają do funduszu, pochodzą z budżetu samorządu województwa i jest to tylko jedno z kilku źródeł finansowania produkcji poszczególnych filmów. W tym roku odbędzie się już trzecia edycja przyznawania wsparcia na Śląsku, kandydatów starających się o pomoc jest coraz więcej. Składane przez nich projekty ocenia zespół ekspertów.

Marszałek woj. śląskiego przeznacza rocznie na fundusz filmowy 1-1,5 mln zł. W bogatszych krajach Unii Europejskich są fundusze dysponujące budżetami sięgającymi kilkunastu milionów euro.