Konopka: Polski dokument ma światowy poziom
W Polsce powstaje sporo filmów dokumentalnych zrealizowanych na tak samo wysokim poziomie, jak te dokumenty amerykańskie, które otrzymują nominacje do Oscara - ocenił po gali Oscarów reżyser "Królika po berlińsku" Bartek Konopka.
- Sandra Bullock to najgorsza aktorka
- Film w cieniu wielkich pieniędzy
- Porażka "Avatara". Polacy bez Oscara
- "Zasłużone Oscary dla Bridgesa i Bullock"
- Farrah Fawcett zapomniana na Oscarach
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Niestety, wbrew nadziejom Polaków "Królik po berlińsku" nie zdobył podczas niedzielnej gali Oscarów (w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego) statuetki w kategorii najlepszy krótkometrażowy dokument. W tej kategorii triumfowała produkcja amerykańska - "Music by Prudence" (reż. Roger Ross Williams), film o niepełnosprawnej dziewczynie z Zimbabwe, która poprzez śpiew pokonuje swoje ograniczenia.
"My śmiejemy się, że byliśmy blisko - bo siedzieliśmy w następnym rzędzie za twórcami <Music by Prudence>" - wspominał oscarową noc Bartek Konopka, który otrzymał nominację wspólnie z producentką "Królika...", Anną Wydrą. Zdaniem Konopki, "Music by Prudence" to "optymistyczna, wzruszająca i zabawna historia".
"Królik po berlińsku" był jedyną produkcją europejską nominowaną do Oscara w swojej kategorii - pozostałe cztery to filmy amerykańskie: "China's Unnatural Disaster: The Tears of Sichuan Province" (reż. Jon Alpert i Matthew O'Neill), "The Last Truck: Closing of a GM Plant" (reż. Steven Bognar i Julia Reichert), "The Last Campaign of Governor Booth Gardner" (reż. Daniel Junge) oraz zwycięzca "Music by Prudence".
Konopka przyznał, że po obejrzeniu amerykańskich filmów, które walczyły o statuetkę w kategorii najlepszy krótkometrażowy dokument doszedł do wniosku, iż "każdego roku w Polsce można zobaczyć dwa - trzy filmy, które swobodnie mogłyby konkurować z tymi nominowanymi do Oscara".
"Polski film dokumentalny jest na wysokim poziomie. Widać, że my nie znaleźliśmy się na tej gali przypadkiem" - powiedział 37-letni reżyser "Królika...". Konopka zachęca polskich dokumentalistów, by zgłaszali swoje filmy do walki o Oscary. "Polski dokument jest rozpoznawalny na świecie, ma dobrą markę" - argumentował reżyser.
Zaznaczył, że chociaż "Królik..." Oscara nie zdobył, w Stanach Zjednoczonych spotkał się z ciepłym przyjęciem. "Dwa dni temu był pierwszy pokaz publiczny <Królika...> - w dobrym kinie w Hollywood. Po projekcji trwała dyskusja. Film miał bardzo dobre przyjęcie. Podczas rozmowy po pokazie, a potem w kuluarach, widzowie - a także fachowcy z filmowej branży - oceniali, że nasz film to wyjątkowa propozycja. Mówili, że czegoś takiego wcześniej nie widzieli. Zadawali sporo pytań o sposób realizacji, o pomysł na ten film" - opowiadał reżyser.
Czytaj dalej >>>














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!