Już niedługo całe miasto zostanie oklejone reprodukcjami obrazów słynnych malarzy i ich portretami. "Zrobimy tak, by ludzie po prostu zderzyli się z kulturą. Żeby na mieście widzieli ją i słyszeli na każdym kroku" - zapowiada mer Wilna.


Za trzy lata miasto będzie stolicą kultury europejskiej. I władze już teraz chcą zadbać o to, by mieszkańcy Wilna mieli o kulturze jakiekolwiek pojęcie. Żeby wiedzieli, kim był Mozart, a kim Picasso.


Władze Wilna słyną zresztą z oryginalnych pomysłów. Kilka lat temu próbowały zachęcić mieszkańców do jazdy na dwóch kółkach. W tym celu w całym mieście ustawiono kilkadziesiąt pomarańczowych rowerów. Każdy mógł dojechać do wybranego miejsca i tam zostawić pojazd.

Efekt? Wszystkie rowery ukradziono. Miejmy nadzieję, że z kulturą pójdzie lepiej...