Dziennik.plKultura

Środa, 16 maja 2012

Imieniny: Andrzeja, Jędrzeja, Adama

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 12°C

Świetlicki: Nie jestem buntownikiem

2007-10-13 | Ostatnia aktualizacja: 16:17 | Komentarze: 0 | skomentuj

Nie uważa się ani za buntownika, ani za człowieka sukcesu. Jak mówi, tacy ludzie to "ohydni mutanci zaprzężeni do machiny sukcesu". Owszem, kilka sukcesów  mu sie zdarzyło, a najwiekszy to ten, że bezkarnie działa poza tą machiną. O swoich planach literackich i niechęci do przyprawiania mu gęby nihilisty i buntownika opowiada DZIENNIKOWI.

Symboliczny czterdziesty czwarty rok życia spędził na pisaniu kryminału "Dwanaście". Wydał także z Bogusławem Lindą płytę "Las Putas Melancholicas", czyli "Melancholijne k...y". Stanowczo jednak zaprzecza, że coraz bardziej gorzknieje. Gorzknieją być może bohaterowie jego wierszy, piosenek i prozy. "Ja byłem gorzki już jako nastolatek" - mówi DZIENNIKOWI.

Jest także z natury złośliwy. Pewnie dlatego tak ostro i szyderczo potraktował w powieści swoją byłą redakcję i kilka znanych osób. Dostało się między innymi Tygodnikowi Powszechnemu, Kazikowi i Adamowi Zagajewskiemu. Świetlicki mówi, że jest "kompletnie nieszanującym się poetą". Bo robi różne rzeczy w życiu i jest z tego dumny. Teraz pracuje nad kontynuacją powieści "Dwanaście". Kryminał będzie miał tytuł "Trzynaście".

Ale ciężki jest żywot twórcy w Polsce. "Czegokolwiek się tknąłem - natychmiast pojawiały się jakieś dziwne postaci szepcące, że to nie jest to, czego oczekują. Troszeczkę mam tego dosyć. Nie jestem po to, żeby wypełniać ludzkie, dosyć banalne oczekiwania" - skarży się poeta. "Ktoś kiedyś wymyślił, że jestem buntownikiem. To przekleństwo się za mną wlecze".
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zaufaj ekspertom i
schudnij skutecznie.

Najczęściej komentowane

«