Fani Jamesa wyrywają sobie włosy z głowy. Już wcześniej odkryli, że nowy agent 007, aktor Daniel Craig to fajtłapa. Ma lęk wysokości, nie lubi martini, cierpi na chorobę morską i nie potrafi prowadzić auta bez automatycznej skrzyni biegów.

A teraz jeszcze producenci szykują im prawdziwy cios w plecy i wprowadzają wątek gejowski do nowego filmu. Dlaczego? Bo Craig zdobył rzeszę fanów wśród gejów, dzięki pocałunkowi z mężczyzną w swoim ostatnim filmie "Infamous".

W nowym filmie ze szpiegowskiej serii Bond blisko zaprzyjaźni się z innym agentem. Jego wybrankiem będzie pracownik CIA Felix Leiter, którego zagra Jeffrey Wright.

"Daniel ma sporo wielbicieli wśród gejów i tego faktu nie można zignorować" - tłumaczy osoba związana z produkcją nowego filmu. "Znów pojawią się seksowne dziewczyny, jednak współczesny Bond będzie bardziej wrażliwy".

Wrażliwy Bond? To katastrofa.