To ma być już ostatnia część sagi. Tym razem ludzie wreszcie pokonają roboty, które chcą zapanować nad Ziemią. Oczywiście wszyscy liczą, że na planie pojawi się obecny gubernator stanu Kalifornia - Arnold Schwarzenegger.

A ten nie mówi "nie"... W końcu to dzięki "Terminatorowi" Arnie stał się naprawdę sławny. Dlatego chciałby zagrać w ostatniej części. Tylko czy polityczne obowiązki pozwolą mu na spędzenie kilku miesięcy na planie?

Złośliwi mówią, że Arnold wygląda już tak, że czwarta część filmu powinna nazywać się "Terminator - robot z brzuszkiem", ale pan gubernator zapewnia, że ciągle jest w świetnej formie.