Wytwórnia filmowa Paramount Pictures uznała, że scjentolog Tom Cruise nie jest wiarygodnym kandydatem na agenta. Aktorowi nie pomogły ani małżeństwo z Katie Holmes, ani narodziny córeczki Suri. Paramount miał już dość szumu wokół aktora.

A że trzy części filmu przyniosły krocie, przy czwartej nie warto ryzykować. Dlatego filmowcy chcą zatrudnić wariata z "12 Małp", czyli Brada Pitta. Też ładny, w dodatku odciął się od skandali, bo obiecał, że już nigdy nie rozbierze się przed kamerą.

Producenci już rozpoczęli współpracę z firmą, której współwłaścicielem jest Pitt. Mają ponoć stworzyć całkowicie nowego bohatera. Ten grany przez Cruise'a - Ethan Hunt - ma odejść na emeryturę.