Wybór padł na Downeya Juniora po trosze z powodu długiego nagabywania producentów (do czego aktor sam się przyznaje), a po części z powodu niezwykłego podobieństwa do bohatera komiksu. Nie chodzi jednak o sprawność i żelazne zdrowie gwiazdy Hollywood. Wręcz przeciwnie - to jego niezdrowe zainteresowanie alkoholem i innymi używkami tłumaczy obsadzenie go akurat w tej roli.

Złożony charakter Tony'ego Starka (czyli Ironmana) jest niemal lustrzanym odbiciem biografii Roberta Downey Juniora. Ten sam chaos, te same problemy... no, może z wyjątkiem możliwości przemiany w chodzący blok metalu.