Kilkanaście lat temu byliśmy zdani tylko na poruczników: Columbo, Kojaka i polskiego Bonda, czyli Borewicza. Teraz seriali kryminalnych w naszych telewizjach jest kilkanaście. I niedługo pojawią się nowe. Na pierwszy ogień idzie "Mrok".

To serial opowiadający o pracy warszawskich policjantów, którzy oczywiście z oddaniem poświęcają się swojemu zajęciu. Ma być kryminałem w starym stylu, bez strzelanin i pościgów. Jedną z głównych ról, komendanta Modesta Strumiłły, zagra Bronisław Cieślak, Sławomir Borewicz z serialu "O7 zgłoś się". Dla niego to powrót do aktorstwa po kilkunastu latach przerwy.

"Moja rola jest... smaczna. Zdecydowałem się na nią, bo scenariusz filmu mi się spodobał. Nie jest to jednak powrót porucznika Borewicza. To relikt, który zdechł w poprzedniej epoce" - mówi DZIENNIKOWI Cieślak.

W seriale nadal inwestować będzie też TVN. Wiosną zobaczymy „Odwróconych” z Arturem Żmijewskim i Robertem Więckiewiczem. Zagrają tytułowych odwróconych, policjanta i gangstera.

Nad kolejną produkcją kryminalną, po "Fali zbrodni", zastanawia się Polsat. Prawdopodobnie szykuje się prawdziwy hit. Film z Bogusławem Lindą, Krzysztofem Pieczyńskim i Pawłem Wilczakiem ma wyreżyserować Krzysztof Lang.