Ma za sobą tak ważne filmy, jak "Dług", "Mój Nikifor" czy "Plac Zbawiciela". Nie kręci jednego za drugim. Ale można mieć niemal pewność, że każdy kolejny będzie wydarzeniem. Krzysztof Krauze tym razem opowie historię rozgrywającą się podczas koszmaru, jakim były walki między plemionami Hutu i Tutsi w Rwandzie. Jednak nie będzie to epicki obraz, a historia miłosna. Uczucie połączy czarną, miejscową lekarkę i jej białego kolegę po fachu z Europy.

Film zapowiada się tym ciekawiej, że scenariusz powstanie na podstawie opowiadania mieszkającego od lat w RPA polskiego pisarza, Wojciecha Albińskiego. I właśnie do RPA wyjeżdża w styczniu Krzysztof Krauze. Żeby się spotkać z Albińskim i dogadać szczegóły współpracy. Polski reżyser pojedzie też do Rwandy na dokumentację. Scenariusz filmu powinien być gotowy w połowie przyszłego roku.