Po raz pierwszy nasz rodak triumfował już w 1941 roku. Za muzykę do filmu animowanego Disneya "Fantazja" Oscarem nagrodzony został Leopold Stokowski. W 1953 roku kolejny nasz kompozytor został uhonorowany. Tym razem autor muzyki do musicalu "Lili" Bronisław Kaper sięgnął po Oscara.

Na następną statuetkę czekaliśmy bardzo długo. Dopiero w 1982 roku kolejnym polskim laureatem został Zbigniew Rybczyński, którego doceniono za najlepszy krótkometrażowy film animowany, czyli "Tango".

Lata 90. to czas żniw dla polskich filmowców. W 1993 roku za prace przy scenografii do "Listy Schindlera" nagrodzeni zostali Ewa Braun i Allan Starski. Zaś za zdjęcia do filmu Stevena Spielberga - nasz najwybitniejszy operator Janusz Kamiński.

Kamiński jest jedynym jak do tej pory Polakiem, który triumfował dwukrotnie. W 1998 roku ponownie sięgnął po złotą statuetkę, tym razem nagrodzona została jego praca przy "Szeregowcu Ryanie".

W 2000 roku przeżywaliśmy chwile ogromnej dumy - Andrzej Wajda, przy owacji na stojąco, odebrał nagrodę za całokształt twórczości.

Okazji do zaprezentowania swej radości w Kodak Theatre nie miał natomiast Roman Polański. Ze względu na grożący mu proces nie mógł pojawić się w Stanach Zjednoczonych i osobiście odebrać Oscara dla najlepszego reżysera za wstrząsający obraz "Pianista".

Listę polskich oscarowych zwycięzców zamyka Jan A. P. Kaczmarek, który poszedł w ślady Stopkowskiegi i Kapera i w 2005 roku odebrał Oscara dla najlepszego kompozytora za niezwykłą i przejmującą muzykę do filmu "Marzyciel".

Szans na wygranie nagrody Akademii Filmowej było więcej. Siedmiokrotnie polskie obrazy były nominowane do Oscara w kategorii filmu obcojęzycznego. Jako pierwszy - w 1962 roku Roman Polański za "Nóż w wodzie". W cztery lata później bezskutecznie trzymaliśmy kciuki za "Faraona" Jerzego Kawalerowicza.

W latach 70. polskie filmy były mocnymi kandydatami w tej kategorii. W 1974 roku nominowany do Oscara był Jerzy Hoffman za "Potop", a w 1975 Jerzy Antczak za "Noce i dnie". Trzykrotnie Akademia Filmowa wyróżniała nominacją Andrzeja Wajdę (w 1976 za "Ziemię obiecaną", w 1979 roku za "Panny z Wilka" i w 1981 roku za "Człowieka z żelaza"), ale za każdym razem nasz mistrz musiał uznawać wyższość innych produkcji.

Warto też przypomnieć, że w 2003 roku nominowany był też Tomasz Bagiński za słynny, poruszający film animowany "Katedra".