Reżyser i znakomity aktor, Andrzej Seweryn, przyznaje co prawda, że nie bardzo interesuje go szaleństwo oscarowej gali. Jednak specjalnie dla czytelników dziennika.pl zdradził nazwisko swojego faworyta: "Leonardo DiCaprio jest tak znakomitym aktorem, że stanowczo powinien otrzymać Oscara. DiCaprio zawsze świetnie gra” - mówi z przekonaniem Seweryn.

Boski Leo dostał swoją tegoroczną nominację w kategorii najlepszy aktor za znakomicie zagraną rolę przemytnika diamentów w dramatycznym filmie "Krwawy diament".

Radosław Piwowarski również uważa, że to Leonardo DiCaprio powinien otrzymać statuetkę dla najlepszego aktora:

"Jest tak znakomitym aktorem, że po prostu należy mu się Oscar" twierdzi Piwowarski.

Reżysera zachwyciła także brytyjska produkcja z Kate Winslet w roli główenej.

"Film <Mała miss> przywrócił mi radość chodzenia do kina. Po seansie klaskałem razem z całą widownią, będę trzymał kciuki, żeby Amerykańska Akademia Filmowa nagrodziła właśnie ten film" - mówi dziennikowi.pl Piwowarski.

W kategorii najlepszy film zagraniczny reżyser typuje obraz Pedro Almodóvara "Volver". Choć prywatnie Piwowarski nie przepada za brunetkami, to obstawia, że złota statuetka za najlepszą pierwszoplanową rolę kobiecą powędruje do rąk czarnowłosej Penelope Cruz.

Jan Kidawa Błoński poddał się urokowi fimu "Babel" z Bradem Pittem w jednej z głównych ról.

"<Babel> to jest kino, które naprawdę bardzo lubię i cenię"- mówi Jan Kidwa Błoński i stawia, że ten obraz zdobędzie tytuł najlepszego filmu zeszłego roku.

Kto zostanie uhonorowany przez Amerykańską Akademię Filmową? Wszystko wyjaśni się w nocy z niedzieli na poniedziałek.