Król rock and rolla przyszedł na świat skromnie i bez rozgłosu. Urodził się w 1935 roku w małym, dwupokojowym domu w miejscowości Tupelo (stan Mississippi). Jego brat bliźniak nie przeżył porodu i mały Elvis dorastał jako jedynak.

Rodzina Presleya cierpiała na notoryczny brak pieniędzy, ale jego rodzice robili wszystko, by zapewnić synowi jak najlepsze wychowanie. Często chodzili do kościoła, w którym rozbrzmiewała muzyka gospel.

Gusta muzyczne młodego Elvisa kształtował także mieszkający w pobliżu jego domu czarnoskóry blusman, a w radio ciągle słuchał wielbionej przez jego rodziców muzyki country. Być może dlatego taki tygiel gatunków muzycznych sprawił, że Elvis potrafił później ze swoją muzyką dotrzeć do człowieka każdej rasy i wyznania na całym świecie.

Po raz pierwszy wystąpił publicznie mając 10 lat, kiedy to w ramach konkursu Młodych Talentów zaśpiewał piosenkę pod tytułem "Old Sheep”. Zajął wtedy drugie miejsce i wygrał 5 dolarów nagrody.

Swoją pierwszą gitarę dostał rok później. Nie był zbyt zadowolony, bo marzył o rowerze, ale rodzice woleli wydać pieniądze na instrument. Kiedy Elvis miał 12 lat przeniósł się wraz z całą rodziną do Memphis - miasta, z którym związał się już na całe życie.

To właśnie w tym mieście coraz silniej ulegał wpływom czarnej muzyki gospel i bluesa. Koledzy szkolni Elvisa pamiętają go jako nastolatka, który nie rozstawał się ze swoją gitarą. Grał na niej i śpiewał dosłownie wszędzie.

Prawdziwa kariera króla rock and rolla rozpoczyna się od podpisania kontraktu z wytwórnią RCA Records w 1955 roku. Rok później na rynku pojawił się singiel z nagraniem "Heartbreak Hotel” i sprzedał się w 300 tysiącach egzemplarzy!

Od tego momentu kariera Elvisa nabiera rozpędu - nagrywa, jeździ w trasy koncertowe i zaczyna grać w filmach - rodzi się nowa, wielka gwiazda show-biznesu. Przełomowy dla artysty jest rok 1956. To właśnie wtedy zaczyna tworzyć się kult Elvisa. Rośnie sprzedaż płyt, ale także gadżetów i innych pamiątek reklamowych z nim związanych.

Wartość tej sprzedaży oceniano wtedy na zawrotną sumę 22 milionów dolarów. Elvis Presley stał się ikoną kultury młodzieżowej. W 1957 stać go już na to, by kupić legendarną później posiadłość Graceland, gdzie ulokowała się cała jego rodzina.

Gdy jest u szczytu popularności, dostaje powołanie do wojska. Mógłby ze względu na swój status próbować się wkręcać od obowiązku, ale Elvis uważał się za patriotę. Goli swoje słynne baki i rozpoczyna służbę we Frankfurcie nad Menem.

Podczas odbywania służby wojskowej w Europie, Presley poznał 14,5 letnią wówczas Priscillę - adoptowaną córkę kapitana Josepha Beaulieu. Po dwuletniej służbie wojskowej Elvis wrócił do USA, a hołd złożył mu nawet sam Frank Sinatra, który specjalnie z tej okazji przygotował wielkie, telewizyjne show o wymownym tytule "Welcome Home Elvis”.

W 1967 roku po latach wielkich sukcesów muzycznych i kolejnych kasowych przebojach kinowych, Elvis bierze ślub z Priscillą Beaulieu. Fanki Elvisa na całym świecie plakały po nocach z żalu. Dokładnie 9 miesięcy po ślubie na świat przychodzi ich córeczka, Lisa Marie. Małżeństwo przetrwało jedynie pięć lat.

Klopty rodzinne napędzają gwiazdę - Elvis pracuje bez przerwy.

Koncerty, podróże i praca na planach filmowych nie pozostały bez wpływu na jego zdrowie. Zmęczony gwiazdor ma coraz większą nadwagę, problemy z płucami i wątrobą.

16 sierpnia 1977 roku król umiera nagle. Przygotowuje się do kolejnej trasy koncertowej, dzień później ma występować w Portland. Późnym rankiem znaleziono go martwego w łazience - leżał na podłodze. Według oficjalnego komunikatu Elvis zmarł na atak serca.

Jego ruchy biodrami i charakterystyczny taniec wywoływały ekstazę u wszystkich jego fanek, a takie utwory jak "Heartbreak Hotel", "Love Me Tender" czy "Jailhouse Rock" na stałe weszły już do kanonów muzyki. Jego twarz jest do dzisiaj najbardziej rozpoznawalną na świecie. W trakcie całej swojej kariery sprzedał miliard płyt.

Do dzisiaj jest to nie pobity rekord. Jego legenda przetrwała jego śmierć, bo miliony fanów na całym świecie są przekonane, że Elvis wciąż żyje. Wcale nie umarł, tylko zaszył się gdzieś z dala od zgiełku cywilizacji i spokojnie dożywa swoich dni. W mediach do dziś pojawiają się informacje o różnych miejscach jego rzekomego pobytu.

Elvis ma fanów na całym świecie, także i w Polsce. W naszym kraju działają oficjalnie dwa fankluby i jedno stowarzyszenie fanów Presleya. Na czym polega fenomen króla i jego niesłabnąca popularność?

"Fascynuje mnie jego twórczość jako muzyka, jego głos i utwory. Nie interesuje mnie natomiast ile miał kochanek czy cadillaków. Jest unikatowym zjawiskiem socjologicznym, bo tworzył muzykę ponad jakimikolwiek podziałami - na koncertach słuchali go zarówno biali i czarni. Trafiał i do jednych i do drugich. Jego twórczość pozbawiona była agresji, a mówiła o rzeczach pięknych, takich jak miłość i przyjaźń, bez żadnej ideologii. Dlatego jej odbiorcą może być każdy człowiek, na każdym kontynencie” - mówi dziennikowi.pl Rafał Kuliński, szef polskiego fanklubu Elvisa "Raised on Rock”.

Fakty:

- pierwsza gitara Elvisa kosztowała 12,95 dolarów

- swoje ubrania kupował na Beal Street w Memphis

- już w szkole średniej zapuścił ekstrawagancką fryzurę z długimi bakami, na którą nakładał brylantynę - uchodził wtedy za dziwaka.

- przydomek "króla rock and rolla" nadano mu w 1956 roku.

- zanim został królem pracował jako kierowca ciężarówki

- zagrał w 33 filmach

- 112 płyt i singli zdobyło status złotych, platynowych i multiplatynowych - do dziś nie pobity rekord

- w skali całego świata sprzedaż jego płyt przekroczyła miliard - do dziś nie pobity rekord.

- jego koncert w 1973 "Elvis: Aloha From Hawaii - via Satellite" był pierwszym satelitarnym przekazem w historii muzyki. Koncert oglądali widzowie m.in. w Australii, Korei Południowej, Wietnamie, Tajlandii i Europie. Łącznie koncert obejrzało 1,5 miliarda ludzi w 40 krajach świata. W Stanach Zjednoczonych występ Elvisa zgromadził ponad 50-procentową widownię. Tym samym obejrzało go więcej ludzi niż lądowanie człowieka na Księżycu - do dziś nie pobity rekord.

- najsłynniejszym kostiumem gwiazdora był kombinezon z orłem i peleryną sięgającą łydek, który specjalnie na hawajski koncert zaprojektował Bill Belew

- swój prywatny samolot nazwał imieniem córki - "Lisa Marie”

- trumna z ciałem Elvisa była udekorowana pół tysiącem białych róż.

- w Honolulu na Hawajach stanie w lipcu pomnik z brązu w skali 1:1 upamiętniający artystę i słynny koncert z 1973 roku

- w Polsce zrzeszonych w fanklubach jest około 500 fanów Presleya.

- na całym świecie wystarczy wymienić tylko imi "Elvis" i każdy wie o kogo chodzi

Mity:
- jeden z członków jego zespołu twierdził, że tuż przed śmiercią Elvis był w doskonałej formie fizycznej i psychicznej

- imię Elvisa to anagram od słowa "lives", czyli "żyje" - być może dlatego spora część jego fanów wciąż wierzy w to, że Elvis nie umarł

- kilka godzin po jego śmierci świadkowie widzieli człowieka będącego kopią Elvisa, który przedstawiając się jako John Burrows, kupował bilety lotnicze do Argentyny (Presley często używał takiego pseudonimu podczas podróży)

- pod takim też pseudonimem składał w siedzibie FBI donos o brudnych i niezgodnych z prawem czynach różnych sławnych osobistości

- śmierć Elvisa została sfabrykowana i była częścią najbardziej doskonałego w historii programu ochrony świadków koronnych