Dickens World jak Disneyland
Jeśli czytając powieści Dickensa, marzyliście o tym, by zajrzeć do sekretnej meliny Fagina, gdzie młody Oliver Twist uczył się złodziejskiego fachu, odwiedzić wraz z Duchem Minionych Świąt Ebenezera Scrooge'a lub zjeść obfite śniadanie w towarzystwie pana Pickwicka i jego przyjaciół, to teraz będziecie mogli te marzenia zrealizować.
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Twórcy parku postanowili nie tylko przywołać do życia co ciekawsze postaci z książek Dickensa, ale też odtworzyć realia opisywanych przezeń czasów. Zwiedzający będą mogli na przykład zagłębić się w ciemne i kręte uliczki wiktoriańskiego Londynu, po których spacerować będą jego mieszkańcy w strojach z epoki, a także zasięgnąć informacji na temat życia i twórczości Karola Dickensa. Powód, dla którego wartą 115 milionów dolarów inwestycję ulokowano w Chatham, jest związany właśnie z biografią pisarza. W tym prowincjonalnym miasteczku bowiem Dickens mieszkał jako dziecko, gdzie ojciec przyszłego pisarza pracował jako urzędnik admiralicji w pobliskich dokach. Obraz sielskiej mieściny i jej mieszkańców powracał później po wielokroć w utworach powieściopisarza.
Stworzenie literackiego parku rozrywki wywołało w Anglii potężną dyskusję. Z jednej strony podniosły się głosy protestów przeciwko "disneylandyzacji" i upraszczaniu spuścizny wielkiego pisarza, traktowanej przez wielu Anglików jako element dziedzictwa narodowego. Doktor Peter McDonald, specjalizujący się w prozie Dickensa wykładowca literatury z Oksfordu, obawia się, że tego typu zabiegi utrwalą w zbiorowej świadomości wyłącznie humorystyczno-rozrywkowy aspekt twórczości Dickensa, z pominięciem tego, co w niej mroczne, gorzkie i niejednoznaczne. Przeciwnicy parku twierdzą także, że zainscenizowany w nim wiktoriański Londyn ma tyle wspólnego ze swym historycznym pierwowzorem, co disneyowski zamek Kopciuszka z architekturą gotycką, więc misja edukacyjna przedsięwzięcia jest wątpliwa.
Zwolennicy tej inicjatywy podkreślają natomiast, że park zachęci dzieci do sięgnięcia po książki Dickensa, które będą od tej pory kojarzyć im się z dobrą zabawą. Dyrektor Świata Dickensa Kevin Christie dodaje, że tworząc park, przeprowadzono bardzo rzetelne badania źródłowe, a sam pisarz, który uwielbiał ludyczne rozrywki, z pewnością przyklasnąłby temu projektowi.
Czy dałoby się stworzyć podobny park rozrywki w Polsce? Popularnych pisarzy i sugestywnej literatury nie brakuje, a wiele osób dałoby się skusić, by spędzić dzień w towarzystwie ulubionych bohaterów literackich. Zmierzyć się na szable z Wołodyjowskim lub Kmicicem, zaznać smaku fantastycznej przygody u boku Wiedźmina czy zobaczyć, jak wyglądał sklep pana Rzeckiego i XIX-wieczna Warszawa? Czemu nie! Tego typu niekonwencjonalne metody edukacyjne wykorzystuje już w swojej działalności na przykład Muzeum Powstania Warszawskiego, które organizowało m.in. miejskie gry oparte na prozie Leopolda Tyrmanda czy Antoniego Libery. Może czas pójść dalej i wzorem Anglików stworzyć Świat Sienkiewicza, Prusa, Sapkowskiego lub Tyrmanda?
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!