Przed blisko 30 laty Bacon próbował zniszczyć obrazy, niezadowolony z efektów swojej pracy. Elektryk Mac Robertson, który zaprzyjaźni się z malarzem, ocalił dzieła przed wywiezieniem na wysypisko śmieci.

Przechowywał je na strychu swojego domu w Surrey. Nie wszystkie obrazy uniknęły zniszczenia - niektóre płótna artysta wydarł z ram, inne noszą ślady jego ingerencji. Bacon słynął bowiem z tego, że wycinał fragmenty obrazów, które mu się nie spodobały.

Sprzedaż zorganizowano na kilka dni przed 15. rocznicą śmierci irlandzkiego artysty (Bacon zmarł 28 kwietnia 1992 roku w Madrycie).

Dom aukcyjny Ewbank jest zaskoczony zainteresowaniem, jakie wywołała licytacja. "Nie było wcześniej aukcji, na której znalazłoby się tyle przedmiotów należących do Bacona" - mówi Chris Proudlove, przedstawiciel Ewbank. - "Nie mamy więc żadnego porównania cenowego, ale nasza licytacja przeszła wszelkie wyobrażenia".

Najwyższą cenę osiągnął niezatytułowany portret sprzedany za 470 tys. funtów. Za 305 tys. - czyli ponad sto razy więcej, niż się spodziewano - anonimowy nabywca kupił obraz przedstawiający psa.

Oprócz dzieł malarskich Bacona na aukcji wystawiono także jego pamiętnik, w którym artysta odnotował m.in. datę śmierci swojego kochanka George'a Dyera. Lakoniczny wpis z 1971 roku głosi "George zmarł w Paryżu". Diariusz sprzedano za 2350 funtów. Na aukcji pojawiła się również książeczka czekowa Bacona, a także list od wierzyciela.

W przyszłym miesiącu na aukcji w Nowym Jorku zostanie wystawiony obraz Bacona "Study from Innocent X". Dom aukcyjny Sotheby's spodziewa się sprzedać go za 30 mln dolarów.

Byłby to w przypadku dzieł Irlandczyka rekord cenowy. Najdroższym jak dotąd obrazem Bacona okazał się portret z cyklu papieskiego "The Study for Portrait II" sprzedany za 14 mln funtów na aukcji w Londynie w lutym tego roku.