Dyrektor Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie, organizatora Demoludów, Janusz Kijowski powiedział w środę na konferencji prasowej zapowiadającej festiwal, że ważne jest, by konfrontować polską dramaturgię z dramaturgią naszych sąsiadów z dawnego bloku wschodniego.

"Uważamy, że nasze polskie spektakle są nowoczesne i wyznaczają trendy, tymczasem oglądając sztuki przywiezione przez naszych sąsiadów do Olsztyna dochodzimy do wniosku, że to właśnie one wyznaczają drogi do nowoczesnego teatru" - powiedział Kijowski.

Po ubiegłorocznej edycji Demoludów, poświęconej dramaturgii bałkańskiej, tegoroczna czwarta będzie spotkaniem z teatrem słowackim i czeskim. W poprzednich latach widzowie oglądali sztuki wystawione przez teatry z Rosji, Litwy, Białorusi i Mołdawi.

Jak ocenił dyrektor artystyczny festiwalu Marcin Zawada wystawione w tym roku w Olsztynie sztuki, choć poruszają poważne problemy takie, jak samotność, niedostosowanie, emigracja, będą bawić i śmieszyć.

Olsztynianie i goście, którzy przyjadą na festiwal, będą mogli obejrzeć m.in. spektakl czeskiego teatru Boca Loca Lab pt. "Europejczycy" o poszukiwaniu różnic i podobieństw mieszkańców wschodniej i zachodniej Europy oraz czeskiego teatru Divadlo "Na zabradli sztukę Cud w czarnym domu" o dwóch braciach, których różni przeszłość polityczna i światopogląd.

Słowacy pokażą przedstawienie pt. "I będziemy szeptać..." - opowieść o pisarkach-buntowniczkach z przełomu XIX i XX wieku. Są wśród nich: Hana Gregorova i Terezia Vansowa. Inny spektakl słowacki to "Sarkofagi i bankomaty" opowiadający o współczesnej Słowacji. Przedstawienie powstało na kanwie tekstów różnych autorów, których Słowacki Instytut Teatralny w Bratysławie poprosił o napisanie historii, gdzie punktem wyjściowym dla każdej miało być słowo "klucz".

Olsztyński teatr im. Jaracza też włącza się repertuarowo w festiwal, proponując widzom sztukę "Lemoniadowy Joe" Jirziego Brdecka.

Mieszkańcy Olsztyna przez 5 dni będą mogli obcować z kulturą i historią naszych południowych sąsiadów. Odbędzie się koncert kapel czeskiej i słowackiej, wyświetlane będą bajki czechosłowackie, odbędzie się quiz pod tytułem "Być jak Helena Vondrackowa" na temat znajomości Czech i Słowacji. Zaplanowano także spotkanie autorskie z Mariuszem Szczygłem, znanym miłośnikiem Czech.

Spektakle Demoludów będą tłumaczone na język polski.

Tegoroczny projekt Demoludów otrzymał wsparcie unijne. Koszt zorganizowania festiwalu to 305 tys. zł, z czego połowę stanowi dofinansowanie ze środków europejskich.