"Nie potwierdzam tej informacji" - powiedziała  rzeczniczka Muzeum Narodowego Katarzyna Wakuła. Także minister kultury do tej pory nie skomentował sprawy. Jak powiedziała PAP Wakuła za około dwie godziny Muzeum Narodowe ma wydać komunikat do mediów.

Piotrowski poinformował na wtorkowym zebraniu z pracownikami Muzeum, że - w związku z nieprzyjęciem jego wizji rozwoju placówki przez Radę Powierniczą Muzeum Narodowego - postanowił złożyć rezygnację i uczyni to zgodnie z wymaganymi procedurami - powiadomi m.in. ministra kultury - dowiedziała się nieoficjalnie PAP.

Piotr Piotrowski pełnił funkcję szefa Muzeum Narodowego w Warszawie od lutego 2009 roku. Konflikt pracowników Muzeum Narodowego z dyrektorem tej placówki narastał od wielu miesięcy i związany jest z koncepcją programową Piotrowskiego, który - zdaniem pracowników - większy nacisk kładzie na sztukę współczesną, kosztem badań nad sztuką dawną.

Pracowników niepokoją też zapowiedzi łączenia działów merytorycznych, ograniczenia liczby pracujących w nich kustoszy oraz zredukowania działu konserwacji. Twierdzili też, że dyrektor za mało z nimi dyskutuje i nie dopuszcza różnicy poglądów.

Na początku czerwca pracownicy Muzeum wezwali dyrektora do złożenia dymisji. Wystosowali też do premiera Donalda Tuska list z prośbą o interwencję w sprawie kryzysu w tej instytucji. Autorzy przekazali list do wiadomości ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego oraz przewodniczącej sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej, jak również przewodniczącego Komisji Kultury i Środków Przekazu Senatu RP Piotra Łukasza Andrzejewskiego.

"Od dłuższego czasu pracownicy Muzeum Narodowego obserwują - z poczuciem bezsilności - stopniową degradację instytucji kluczowej dla ochrony i promocji kultury narodowej. Spowodowana jest ona głównie brakiem odpowiedniego dyrektora, który nie tylko dbałby o aktualny stan posiadania muzeum, ale i stworzył sensowny program działania i rozwoju, względnie pozwolił, by zrobił to pracujący w muzeum zespół specjalistów" - napisali wówczas autorzy listu, pod którym podpisali się kurator zbiorów nowożytnej sztuki obcej prof. Antoni Ziemba oraz główny konserwator placówki Dorota Ignatowicz-Woźniakowska "w imieniu kuratorów, konserwatorów oraz pracowników merytorycznych".

Na zarzuty pod swoim adresem Piotrowski odpowiadał m.in., że kryzys w warszawskim Muzeum Narodowym to efekt anachronicznej struktury tej instytucji oraz spadek po dekadach niegospodarności.