Zapomniany świat Salmana Rushdiego
Pierwszy zbiór opowiadań dla dzieci Salman Rushdie wydał 20 lat temu – w dość szczególnych okolicznościach...
- "Kultura islamu upada"
- 20 lat fatwy dla Rushdiego
- Bezwzględna recenzentka kocha książki Obamy
- Skandal w służbie literatury
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Było to na krótko po skandalu z "Szatańskimi wersetami" i nałożeniu na pisarza pamiętnej fatwy przez ajatollaha Chomeiniego. Nic dziwnego, że w barwnej, erudycyjnej opowiastce o wyprawie hinduskiego chłopca do krainy imaginacji, w pierwotnym zamyśle napisanej dla starszego syna pisarza Zafara, dopatrywano się drugiego dna.
"Harun i morze opowieści" istotnie niósł przesłanie nie tylko dla najmłodszych. Pod baśniową powłoką krył się traktat o sprawczej mocy języka, a nawet swoisty manifest Rushdiego. Zagadnienie wolności słowa i jego zdolności wpływania na rzeczywistość żywo interesowało wówczas autora "Dzieci północy". To właśnie zdania zawarte w "Szatańskich wersetach" rok wcześniej skazały pisarza na karę śmierci. Czy wykreowane przez literaturę światy są niebezpieczne? – pytał więc Rushdie.
"Luka i ogień życia" to pozornie kontynuacja książki z 1990 roku, choć odmienny kontekst każe czytać baśń Rushdiego według innego klucza. Tytułowy Luka to 12-latek, który zjawił się na świecie w momencie, gdy rodzice nie spodziewali się mieć więcej potomstwa. Jego ojciec Raszid, nazwany w pierwszej książce Mistrzem Wodolejstwa, pełni w życiu chłopca rolę szczególną. To nie tylko troskliwy i kochający rodzic, lecz także wielki władca dziecięcej wyobraźni, kreator niezwykłych światów powoływanych do życia za pośrednictwem opowieści.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!