"Był myślicielem i artystą z tej małej grupy, która maluje i pisze dla przyszłości. Jerzy Nowosielski nie został jeszcze do końca doceniony. Jest to zadanie dla przyszłych pokoleń" - podkreślił duchowny. "Jego bulwersujące niekiedy myśli są adresowane do tych, którzy przyjdą po nas i znajdą się w krytycznym punkcie utraty nadziei, jakiejkolwiek nadziei" - dodał.

"Jego obrazy są adresowane do tych, którzy chcą się zastanowić nad egzystencją człowieka" - powiedział ks. Paprocki.

Nabożeństwu w krakowskiej cerkwi parafii pw. Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny przewodniczył biskup siemiatycki Jerzy, Prawosławny Ordynariusz Wojskowy. W pożegnaniu artysty uczestniczył doradca prezydenta RP Tadeusz Mazowiecki.

Ks. Paprocki przywołał ostatnie lata życia malarza, gdy Jerzy Nowosielski był już chory, a jego dom i zarazem pracownia "stawał się powoli pustelnią", zaś sam artysta "był coraz bardziej przejrzysty na Boga".

"Pustelnia Jerzego Nowosielskiego w centrum Krakowa była miejscem jego wycofania się z życia, gdyż nie interesował się już sprawami tego świata, a tylko tym, co jest najważniejsze i najistotniejsze.()Winniśmy przede wszystkim podziękować Bogu za długie życie, które Jerzy w całości poświęcił poszukiwaniu Chrystusa" - mówił ks. Paprocki. Dodał, że po okresie młodzieńczego ateizmu Nowosielski odnalazł swoje miejsce i pewność wiary w kościele prawosławnym.

"Bóg obdarzył Jerzego Nowosielskiego niewiarygodnymi talentami. Przede wszystkim talentem malarskim nie mającym równego sobie" - powiedział duchowny. Jak dodał drugi talent Nowosielskiego wiązał się z zadumą i refleksją nad tajemnicą Boga i człowieka, "z rozwijaniem myśli chrześcijańskiej, czemu towarzyszyła niezwykła erudycja i szerokie spojrzenie". "W swoich rozważaniach patrzył na świat oczyma malarza, z ogromną wrażliwością" - podkreślił ks. Paprocki.

"Towarzyszył temu jeszcze jeden talent: odwagi myślenia. Nie jest to talent zbyt często pielęgnowany i rozwijany" - dodał duchowny.

Jak podkreślił ks. Paprocki całą swoją sztukę i myślenie Nowosielski odniósł do sfery sacrum. "Kiedy brakuje słów, kiedy myślenie zatrzymuje się na progu tajemnicy, kolorowa kontemplacja zamknięta w ikonie, zamknięta w każdym obrazie i rysunku Jerzego pozwala wniknąć głębiej w ukrytą tkankę rzeczywistości empirycznej, która właśnie wtedy może być postrzegana jako rzeczywistość miejsca zbawienia" - powiedział duchowny.

Po uroczystościach w cerkwi artysta zostanie pochowany w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Rakowickim. (PAP)

wos/