Bućko mieszkał w Białymstoku. Niemal 20 lat temu przyjechał do Stanów Zjednoczonych. Jest z wykształcenia socjologiem, jednak poświęcił się działalności charytatywnej i uważa za swe powołanie połączenie życia duchowego ze służeniem innym. Pracuje z młodzieżą bezdomną i trudną.

"Przychodzą do nas dzieciaki z ulicy w wieku od 16. do 22. roku życia, które są często zaangażowane w prostytucję. Niektórzy wychowali się w nowojorskich dzielnicach, inni uciekli z domów w różnych miastach Ameryki, bo byli molestowani, a czasem wyrzucani z domów" - mówi Bućko w rozmowie z PAP.

Praca Polaka z dziećmi trudnymi zaczęła się w Indiach, gdzie żył w klasztorze, zajmującym się najuboższymi. Po powrocie do USA jako streetworker pracował na Florydzie z młodzieżą parającą się prostytucją. Potem w Nowym Jorku prowadził schronisko długoterminowe dla bezdomnej młodzieży.

Nie był jednak zadowolony z rezultatów tej pracy, postanowił więc, przy współpracy z pisarką i biznesmenką Taz Tagore, założyć instytucję, która mogłaby przyjść wychowankom skuteczniej w sukurs. Jego niedochodowa Reciprocity Foundation (Fundacja Wzajemności) pomaga w tym roku ok. 200 osobom i współpracuje z wszystkimi nowojorskimi schroniskami dla młodzieży bezdomnej.


Reciprocity Foundation ma niekonwencjonalne metody działania. "Łączymy programy przemiany osobistej z innowacyjnym podejściem do adaptacji zawodowej. Młodzi ludzie mogą się uczyć i praktykować z liderami czołowych biznesów i organizacji niedochodowych, a jest ich już teraz więcej niż młodzieży" - zapewnia Bućko. Jak dodaje, celem fundacji jest nie tylko umożliwienie młodym sukcesu. "Chcemy zaszczepić im bakcyla pomocy dla innych, by wracali do nas i pomagali tym, którzy są w takiej sytuacji, w jakiej sami kiedyś byli" - wyjaśnia.

Dokument mianowany do Emmy, "Invisible: The Diaries of New York's Homeless Youth" (Niewidzialni: Pamiętniki bezdomnej młodzieży Nowego Jorku), opowiada o przełamywaniu stereotypów dotyczących bezdomnych. Powstał jako jeden z projektów młodzieży z fundacji zainteresowanej karierą w mediach. Został zrealizowany przy współpracy z telewizją nowojorską WPIX.

Film odniósł niespodziewany sukces. Pod koniec 2009 roku pokazała go WPIX. Obejrzało go blisko 700 tysięcy osób. Film przykuł uwagę nowojorskiego oddziału National Academy of Television Arts and Sciences, która nominowała go do nagrody Emmy w kategorii programów poświęconych problematyce społecznej.

Telewizyjne Oscary zostaną wręczone 3 kwietnia w Nowym Jorku.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)