20 lat temu zmarł Jerzy Kosiński – autor "Malowanego ptaka"
- Rok Miłosza: książki, festiwale, konferencje
- Książki dekady, czyli literacki początek wieku
- Dzienniki Mrożka, biografia Kapuścińskiego. Polska literatura w 2010 roku
- Prezenty dla tych, którzy czytają
- Człowiek, który pozostał tajemnicą
- "Good night Dżerdżi" - najnowsza powieść Głowackiego
- Zdobywczyni Oscara nakręci film o Bin Ladenie
- Książki się nie sprzedają. Ceny pójdą więc w górę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W 1973 roku Kosiński został prezesem amerykańskiego Pen Clubu i pełnił tę funkcję przez prawie dwie dekady. Do jego najbardziej znanych książek należą "Wystarczy być", "Inball", "Pustelnik z sześćdziesiątej ulicy". Kosiński pisał dużo, jednak dość szybko krytyka amerykańska zaczęła mu zarzucać nazbyt już otwarte czerpanie z dzieł innych pisarzy. Największy bestseller Kosińskiego "Po prostu być" oparty jest na "Karierze Nikodema Dyzmy", oskarżenia o plagiat przewijają się jednak przez całą literacką twórczość Kosińskiego, co jednak – do pewnego momentu – nie szkodziło mu w oczach czytelników. Sławny, czytany, cytowany, zarabiał na swoich powieściach miliony.
"Kosiński do tej pory pozostał tym polskim, czy raczej polsko-żydowskim pisarzem, który zrobił tak oszałamiającą karierę. Miał kilka milionów sprzedanych książek. Jednak kiedy był na samym szczycie wokół niego mnożyły się znaki ostrzegawcze, bo wiadomo, że ludzka natura z trudem znosi czyjeś powodzenie" - mówił w październiku Janusz Głowacki na premierze swojej powieści o Kosińskim zatytułowanej "Good night Dżerzi".
Jego zdaniem, punktem zwrotnym w życiu Kosińskiego był artykuł w "Village Voyce" z 1982 roku, którego autor wyciągnął fakt, że w okresie, gdy ukazał się "Malowany ptak", pisarz nie znał jeszcze angielskiego na tyle, żeby napisać książkę. "Przez siedem następnych lat pisał >>Pustelnika z 69 ulicy<<, powieść, która miała potwierdzić jego talent, ale gdy się ukazała, zebrała fatalne recenzje. To go bardzo mocno trafiło" – mówił Głowacki.
"Kosiński był wielkim mistyfikatorem. Znakomicie wyczuł czas, gdy image zaczął się stawać ważniejszy od rzeczywistości. W tym sensie był prawdziwym bohaterem XX wieku" – mówił Głowacki. "Był mistyfikatorem, ale demony, które czaiły się za jego plecami były prawdziwe. Przeszedł piekło. Inne niż opisał w >>Malowanym ptaku<<, ale zupełnie wystarczające" – dodał Głowacki.
3 maja 1991 roku Kosiński popełnił samobójstwo w wannie zażywając barbiturany i nakładając na głowę plastikowy worek. W pożegnalnej notce napisał: "Kładę się teraz do snu, na trochę dłużej niż zwykle. Nazwijmy to wiecznością".
Źródło: PAP





















































~jaś2011-05-04 08:30
Nie rozumię? To PO co malował sobie tego ptaka? Na Wielkanoc maluje się przecież jajkaa to nie szkodzi, wręcz przeciwnie.Więc jaki był faktyczny POwód?
~Marcc2011-05-03 12:55
R.I.P.
~dziobak2011-05-03 05:15
Całkiem jak Michnik...
~Bibilijny2011-05-02 16:24
Jak ludzie kupowali te jego plagiatyto znaczy ,że miał bańkę do interesów. Pisali za niego zatrudniał tabuny ludzi do pisania , a potem zwykła kompilacja , dobry retusz i do wydawnictwa. Zawsze tak było i tak będzie. Dobra ksiązka wymaga niezwykłego talentu , pracy i dobrego ułożenia . Pierwszą być może i druga pisze w miarę sam ale potem to już są płatni od strony rzemieślnicy, recenzenci itd.
~Pafnucy2011-05-02 11:07
Manipulator, kłamca, konfabulant i polakożerca pokrewny Grossowi.. polecam 'Czarny Ptasior' Joanny Siedleckiej
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!