"Nie jesteś sama" to wyjątkowy spektakl o kobiecie, która wiele w życiu doświadczyła i niejedno widziała. Rzecz o miłości, tęsknocie, zdradzie i cierpieniu, ale też o przyjaźni, radości, nadziejach i marzeniach. Wszystko to opowiedziane słowami Agnieszki Osieckiej, wielkiej damy polskiej piosenki. 

To wieczór, w czasie którego usłyszymy wiele utworów znanych nam niemal na pamięć, ale ich smak i ton będziemy często odkrywać na nowo. "Małgośka" okaże się nie tylko żartobliwą historyjką z życia beztroskiej dziewczyny, ale wstrząsającą opowieścią porzuconej kobiety. Z kolei słowa "żegnaj miły, no cóż, jak się żegnać - to już" - z piosenki "Ach panie, panowie" - zabrzmią nie jak bolesna skarga na los, ale spokojna zgoda na rozstanie ze wszystkim, co przeminęło.

Piosenki Osieckiej bywają smutne, nostalgiczne, gorzkie. Ale drugie tyle jest żartobliwych, przekornych, ironicznych i wręcz zabawowych. Żeby się nimi zachwycić, wystarczy wybrać się na spektakl wyreżyserowany przez znakomitego aktora Teatru Ateneum Artura Barcisia i zaśpiewany przez dwie wyborne aktorki - Stanisławę Celińską i Krystynę Tkacz.

Coraz trudniej jest mi uczyć się na pamięć kolejnych tekstów, ale podczas tej pracy przyszedł taki moment, kiedy stałam się trochę Agnieszką Osiecką - kobietą ze spektaklu, która mówi innym językiem, śpiewa piękne melodie. To dla mnie ogromna radość, bo co prawda jej teksty towarzyszyły mi już od szkoły teatralnej, ale nigdy w takim wymiarze jak przy pracy nad tym spektaklem. W tym czasie miałam również inne zobowiązania i "Nie jesteś sama" było dla mnie jak pyszny deser. Taka praca to czysta rozkosz - mówi Stanisława Celińska.

Byłam zachwycona pomysłem spektaklu dwóch powodów. Ważny jest dla mnie repertuar Agnieszki Osieckiej, jej teksty poruszają niezwykle głębokie struny uczuć. Bardzo ucieszyło mnie też towarzystwo Stasi Celińskiej, z którą kilkakrotnie spotykałyśmy się na drodze zawodowej, a i prywatnie bardzo się przyjaźnimy. Poddałyśmy się więc wspólnie wizji reżysera - Artura Barcisia, który dokonał wyboru piosenek Agnieszki Osieckiej - dodaje Krystyna Tkacz.

Wojciech Borkowski, którego opiece powierzono stronę muzyczną spektaklu, z wielkim wyczuciem podążył za wizją reżysera i aktorek i odważył się na zupełnie nowe aranżacje. Do ich wykonania zaprosił dwóch młodych, utalentowanych muzyków - Pawła Stankiewicza i Macieja Szczycińskiego.