Mistrzowie nie są zmęczeni

Doczekamy się nowego filmu Andrzeja Wajdy. Po "Katyniu” mistrz postanowił wrócić do Iwaszkiewicza. Reżyser potwierdził "Kulturze TV”, że zabiera się za ekranizację opowiadania :Tatarak”. Bohaterką jest Marta, starzejąca się kobieta, która boryka się z nudą, rutyną i wspomnieniami. Dzięki spotkaniu z młodszym mężczyzną na chwilę wydobywa się z marazmu. Jak podaje Michał Kwieciński, szef Akson Studio, gdzie powstanie film, w głównej roli zobaczymy Krystynę Jandę, a za kamerą stanie Paweł Edelman. To trzecie spotkanie Wajdy z prozą Iwaszkiewicza, wcześniej ekranizował "Brzezinę” i "Panny z Wilka”.

Do finału zmierzają już zdjęcia do "Czterech nocy z Anną” Jerzego Skolimowskiego. To pierwsza od wielu lat polsko-francuska koprodukcja zagrana po polsku i z polskimi aktorami. - "Cztery noce z Anną” opowiadają prawdziwą historię - mówi nam Skolimowski. - Właśnie kończymy zdjęcia na Mazurach.

W tej historii pracownika spalarni odpadów medycznych przy szpitalu prowincjonalnego miasteczka zakochanego w pielęgniarce wystąpili Artur Steranko i Kinga Preis. - To historia beznadziejnej miłości do kobiety. Jedynym sposobem, by się do niej zbliżyć, jest zakradanie się w nocy po ogłuszaniu jej proszkami nasennymi - dodaje reżyser.

W dwa projekty zaangażowany jest Jan Jakub Kolski. Pracuje właśnie nad ekranizacją książki Doroty Masłowskiej "Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną” z Erykiem Lubosem w roli Silnego i Romą Gąsiorowską jako Masłoską. Według producentów w tym roku Kolski powienien też rozpocząć zdjęcia do filmu "Wenecja”. Scenariusz oparty na prozie Włodzimierza Odojewskiego opowiada o wojnie z perspektywy 11-letniego Marka, który wychowuje się wśród samych kobiet. Tytułowa, wymarzona Wenecja zostaje odtworzona w piwnicy jego domu.

W marcu zdjęcia rozpoczyna Krzysztof Zanussi. "Serce na dłoni” będzie polsko-ukraińska koprodukcją. W głównej roli zobaczymy ukraińskiego aktora Bohdana Stupkę (Chmielnicki z "Ogniem i mieczem”). W obsadzie mają się też pojawić Maja Komorowska i Nina Andrycz. - To jest czarna komedia, czyli komedia makabryczna - mówi Zanussi. Stefan w poczuciu życiowej klęski chce popełnić samobójstwo. Konstanty jest multimilionerem, który poszukuje serca do przeszczepu. Po przypadkowym spotkaniu w szpitalu Konstanty zrobi wszystko, by podtrzymać samobójcze zamiary Stefana, bowiem to jego szansa na przedłużenie życia. - Nie wiemy jeszcze, kto zagra Stefana, ale mamy bardzo wielu kandydatów - zdradza reżyser i zapowiada szczęśliwe zakończenie filmowej historii. Obraz pojawi się w kinach w przyszłym roku. W kolejce czeka drugi projekt Zanussiego - zdjęcia do "Królowej Jadwigi” mają zacząć się pod koniec roku. - Los "Jadwigi” zależy od TVP - mówi artysta.

Na wiosnę do pracy rusza też Feliks Falk. - Jeśli uda się zamknąć budżet, zdjęcia rozpoczną się najwcześniej w maju – informuje nas autor "Komornika”. - Jest szansa, że film wejdzie na ekrany pod koniec roku. "Obywatel NN” to historia psychiatry, który porządkując zniszczoną podczas powodzi dokumentację szpitala psychiatrycznego, trafia na ślad pacjenta, którego wszelkie dane zaginęły. Postanawia dowiedzieć się, kim jest NN.

Spod ręki Juliusza Machulskiego wyjdą dwa filmy - wyreżyseruje "Ile waży koń trojański?” - komedię fantastyczną z wątkiem romantycznym i feministycznym osadzoną w późnym realnym socjalizmie. W obsadzie Ilona Ostrowska ("Ranczo”) i przystojny Maciej Marczewski ("Zaginiona”). Machulski wyprodukuje projekt debiutanta Michała Rogalskiego "Ostatnia akcja”. W filmie wystąpią dawno nie widziani Alina Janowska, Wojciech Siemion, Jan Machulski, Emil Karewicz, Lech Ordon. Fabuła będzie opowiadała o byłych AK-owcach, którzy po latach ruszają na pomoc krewnemu jednego z nich. Machulski przymierza się też do poważnego projektu - historii Powstania Warszawskiego "Warszawa 1944”.

Trwają przygotowania do produkcji "Christine” w reżyserii Agnieszki Holland. To biografia kobiety-szpiega, Krystyny Skarbek - ulubionej agentki Churchilla. Jak dowiedzieliśmy się u producenta filmu, firmy SPI, nieznana jest data rozpoczęcia zdjęć.

Do fabuł powraca Ryszard Bugajski. Po nieudanym filmie politycznym "Gracze” sprzed 12 lat reżyser skupił się na spektaklach telewizyjnych. Teraz pracuje nad historycznym "Generałem Nilem” - o ostatnim okresie okresie życia Emila Fieldorfa, zastępcy komendanta głównego AK.

Mimo tragicznych okoliczności udało się skończyć film "Stary człowiek i pies”. W trzecim z dniu zdjęć reżyser Witold Leszczyński („Żywot Mateusza”) uległ wypadkowi, niedługo potem zmarł. Po śmierci wybitnego reżysera producent Janusz Morgenstern zdecydował się kontynuować realizację i poprosił o przejęcie sterów Andrzeja Kostenkę. - To bardzo osobisty film Witolda Leszczyńskiego - tłumaczy Kostenko. - Opowieść o człowieku borykającym się z alkoholem i samotnością, na którą sam się skazał. W roli głównej Jerzy Grałek.

Odrabianie zaległości

Największą zaległością kinomana, która wreszcie trafi na ekrany będzie nakręcona w 2006 roku "Fundacja” Filipa Bajona. Z pomocą znakomitej obsady (Jan Nowicki, Jerzy Trela) reżyser opowiedział historię dwóch drobnych oszustów, którzy po zwolnieniu z aresztu postanawiają zrobić przekręt życia.

To nie jedyny projekt Bajona. Reżyser zdradził nam, że zaawansowane są już prace nad adaptacją "Śmierci w Breslau” Marka Krajewskiego. Scenariusz „Skorpionów w Breslau” napisał sam Bajon, mówi się, że Mocka mogą zagrać Janusz Gajos lub Klaus Maria Brandauer. Kolejny film, który zapowiada Bajon to "Cień kopuły” - rozgrywająca się w XV-wiecznej Florencji opowieść o architekcie Filippo Brunelleschim. W obsadzie widziałby włoskie gwiazdy.

Jest sporo tytułów, które krytycy poznali na festiwalach, a publiczność zobaczy dopiero w pierwszej połowie roku. Warto czekać na „Rezerwat” Łukasza Palkowskiego, „Ogród Luizy” Macieja Wojtyszki oraz oparte na „Opowieściach galicyjskich” Andrzeja Stasiuka „Wino truskawkowe” Dariusza Jabłońskiego. Dobre oceny zebrał też Robert Gliński za „Benka”. To współczesna opowieść o bezrobotnych górnikach na Śląsku, którzy próbują sobie poradzić w nowych warunkach. Gliński w maju zaczyna pracę na nowym obrazem. „Świnki” to historia o nastolatkach, trudniących sie prostytucją na granicy polsko-niemieckiej.

Publiczność w Gdyni chłodno przyjęła „Nadzieję” debiutanta Stanisława Muchy, według scenariusza Krzysztofa Piesiewicza, z Wojciechem Pszoniakiem, Zbigniewem Zapasiewiczem i Janem Fryczem.

Zwolennikom komedii może spodobać się "Futro” Tomasza Drozdowicza z powracającą na duży ekran Teresą Budzisz-Krzyżanowską. Pozostając w komediowych klimatach - na premierę czeka "Sztuka masażu” Mariusza Gawrysia z Agnieszką Dygant w roli głównej.

Do nadrobienia pozostały także "Taxi A” Marcina Korneluka. W opowieści o lokalnym przedsiębiorcy, oszukanym przez żonę i pozostawionym bez środków do życia zobaczymy Mariana Dziędziela. O uczuciach, ale tym razem na poważnie opowiadają Leszek Wosiewicz (reżyser „Kronik domowych”) w filmie "Z miłości” (w obsadzie Krzysztof Kolberger, Grażyna Błęcka-Kolska i Małgorzata Braunek) i Grzegorz Pacek w "Środa, czwartek rano”. Rzecz rozgrywa się współcześnie jednego dnia w Warszawie - 1-go sierpnia w rocznicę Powstania Warszawskiego.

Szukamy nowych talentów

Najbardziej oczekiwanym debiutem jest pierwszy samodzielny film Katarzyny Adamik „Boisko bezdomnych” (wcześniej współtworzyła m.in. „Ekipę”). Film opowiada o drużynie piłkarskiej złożonej z bezdomnych. Głównym bohaterem jest Jacek Mróz, 40-letni były zawodnik reprezentacji Polski, obecnie życiowy rozbitek, koczujący na Dworcu Centralnym. Grają m.in. Marcin Dorociński, Maria Seweryn, Jacek Poniedziałek.

Jako reżyser debiutuje też operator Jacek Bławut. W jego "Entree”, grupa pensjonariuszy Domu Aktora Weterana postanawia wystawić „Fausta” Goethego – zobaczymy m.in. Jana Nowickiego, Ninę Andrycz, Danutę Szaflarską, Teresę Szmigielówną i Irenę Kwiatkowską.

Wreszcie debiutu kinowego doczekał się Maciej Pieprzyca. Autor świetnych telewizyjnych „Inferno” i "Barbórki” zdrobi "Drzazgi” - śląską historię złożoną z trzech nowelek w klimacie czeskiej tragikomedii.

Końca dobiegły już zdjęcia do "Pory mroku” operatora Grzegorza Kuczeriszki. To polski horror, wychodzący od okultystycznej koncepcji wędrówki dusz i ciał, wykorzystywanej przez hitlerowców w celu uniknięcia odpowiedzialności po drugiej wojnie światowej. Niecne praktyki odkrywają współcześnie młodzi ludzie. W obsadzie Jakub Wesołowski i Jan Wieczorkowski, a zdjęcia kręcono m.in. w Buenos Aires.

Do Średniowiecza wraca polsko-australijska "Belladonna”, debiut Anniki Glac. Wcześniejsze, krótkometrażowe filmy Glac, urodzonej w Polsce, ale wykształconej w Australii spotykały się z bardzo dobrym przyjęciem.

W lecie kręcono zdjęcia do "Systemu” Izy Szylko z Aliną Janowską. To opowieść o starszej pani, która gra w kasynie, stosując własny sprawdzony system.

Do szerokiej publiczności chce dotrzeć Szymon Jakubowski. Jego "Jak żyć?” to komedia obyczajowa. Kubę (Krzysztof Ogłoza) poznajemy w areszcie, gdzie trafił po zdemolowaniu szpitala. Spotyka tam przypadkowego więźnia (Andrzej Grabowski) i opowiada mu historię swojego związku z Ewą (Anna Cieślak)…

Opium dla mas

Nie zabraknie innych tytułów dla masowej widowni. Polscy twórcy znów stawiają na komedie romantyczne. W pierwszy weekend roku "Jeszcze raz” Mariusza Malca według pomysłu Ilony Łepkowskiej. To splecione historie czwórki bohaterów: dwóch kobiet i dwóch mężczyzn. W rolach głównych Danuta Stenka, Jan Frycz i Przemysław Cypryański.

Ilona Łepkowska stoi również za scenariuszem "Nie kłam kochanie”. Produkuje Tadeusz Lampka, reżyserskie stery dzierży Piotr Wereśniak, zaś na ekranie sami gwiazdorzy: Piotr Adamczyk, Beata Tyszkiewicz, Grażyna Szapołowska, Magdalena Szejbal i Piotr Karolak. Film wchodzi na ekrany pod koniec stycznia. Opowiada o pracowniku dużego banku, który nieoczekiwanie traci prestiżowe stanowisko i popada w finansowe tarapaty. - To będzie komedia w stylu angielskim - mówi Wereśniak. - Znacząca będzie przewaga komedii nad romansem. "Nie kłam kochanie” porównałbym do filmów z Hugh Grantem.

Tym razem o kobietach opowiedzieli ojcowie sukcesu filmu "Testosteron” Tomasz Konecki i Andrzej Saramonowicz. "Lejdis” z Edytą Olszówką, Anną Dereszowską, Izabelą Kuną i Magdaleną Różczką to historia czterech przyjaźniących się od dziecka młodych kobiet, mających problemy ze zrozumieniem świata mężczyzn.

W Polsce nie tylko filmy do chichotania dobrze się sprzedają. Na dużą publikę może liczyć "Popiełuszko” Rafała Wieczyńskiego z Adamem Woronowiczem w roli tytułowej. Reżyser postawił na solidną biografię księdza Jerzego. Oby nie skończyło się na hagiografii.

Drugie i trzecie podejścia

W lutym ruszają zdjęcia do nowego filmu Wojciecha Smarzowskiego "Dom Zły”, w którym zobaczymy dwóch aktorów z jego "Wesela” - Mariana Dziędziela i Arkadiusza Jakubika. Dwuwątkowa historia zaczyna się w 1977 roku w bieszczadzkiej wsi, do której przybywa nowy pracownik PGR-u. Noc spędzona przez przybysza w jednym z gospodarstwa ma tragiczne następstwa.

W marcu zaczyna wreszcie kręcić swój drugi film Magdalena Piekorz. "Senność” będzie opowieścią o trójce bohaterów, którzy odsunięci na margines nie potrafią pogodzić się sami ze sobą. Sądząc po "Pręgach”, może się z tego zrodzić kawałek mocnego kina.

Swój trzeci film zrobiła Małgorzata Szumowska. "33 sceny z życia” opowiadają jeden rok z życia 33-letniej Julii (słowo o Julii Jentsch) , który zmienia wszystko, co do tej pory uważała za pewne. Wraca też Dariusz Gajewski ("Warszawa”), który przygotował adaptację prozy Radka Knappa "Lekcje pana Kuki”. Bohaterem filmu jest dwudziestoparolatek, który w wakacje wyrusza w zarobkowo-turystyczną podróż do Wiednia.

Swój drugi polski film "Mała wielka miłość” zrobił Łukasz Karwowski. Oby był inny niż „Południe-Północ”. Niepokojące jest, że do głównej roli w historii Polki, która po jednej nocy spędzonej z przystojnym Amerykaniniem zachodzi w ciążę, reżyser znów obsadził Agnieszkę Grochowską.

Obsady swojego debiutu - "Ławeczka” - nie powtórzył Maciej Żak. W jego "Rozmowach nocą” - na podstawie hitu teatralnego o dziewczynie poszukującej dawcy nasienia - zobaczymy Magdalenę Różczkę i Marcina Dorocińskiego.

Trzeci film Łukasza Barczyka "Nieruchomy poruszyciel” ma szokować odważnymi scenami erotycznymi. Reżyser trzyma fabułę w tajemnicy.

Znana jest natomiast obsada: z młodych Łukasz Simlat i efektowna Marieta Żukowska. Niespodzianką ma być nowy obraz Sławomira Fabickiego, autor "Męskiej rzeczy” i "Z odzysku” robi film... familijny "Bonobo Jingo”. Jednym z bohaterów jest tytułowy szympans bonobo, który staje się niespodziewanym towarzyszem 11-letniego chłopca mieszkającego w starych wagonach kolejowych.

Gerwazy Reguła, reżyser filmu fajnego inaczej „Los chłopacos” przygotował „Drogę do raju”. Zatrudnił gwiazdy telewizyjne – Ilonę Ostrowską, Przemysława Sadowskiego, Aleksandrę Woźniak i... Krzysztofa Globisza. Jest to historia trzydziestoparoletniej samotnej matki, pracującej w miejscowej rzeźni, która odkrywa w sobie dar uzdrowicielki.

"Skaza” to już piąty film Michała Rosy, ale ani "Farba” ani "Co słonko widziało” nie dały mu możliwości przebicia się do większej publiczności. Jak mówi reżyser, "Skaza” to opowieść o grzechu pierworodnym i o tym, że miłosierdzie nie jest obowiązkowe. Tym razem opuścił śląskie dekoracje na rzecz Krakowa.

Rozstania i powroty za kamerę

"0_1_0”: wiele wątków i Pomorze w tle, w obsadzie Maria Seweryn, Rafał Mohr, Maria Peszek i Rafał Maćkowiak. Pod tym oryginalnym tytułem kryje się powrót Piotra Łazarkiewicza do fabuły po niemal 14 latach.

Na duży ekran powraca też reżyser „W zawieszeniu” Waldemar Krzystek. Jego "Mała Moskwa” to historia zakazanej miłości zamężnej Rosjanki do oficera Ludowego Wojska Polskiego. Tajemnica wychodzi jednak na jaw, gdy Wiera zachodzi w ciążę.

Do fabuły wraca też Maciej Dejczer - i to podwójnie. W przyszłym roku pokaże nam "Kochaj i tańcz” - historię statecznej przyszłej lekarki, której uporządkowane życie burzy powrót do kraju Jana Kettlera - światowej sławy tancerza, który przed laty zostawił jej matkę. W obsadzie Katarzyna Cichopek i Mateusz Damięcki. Dejczer ma też rozpocząć prace nad filmem "Żabiński” na podstawie scenariusza Zyty Rudzkiej opowiadającego o ratowaniu Żydów w czasie wojny.

Do Polski śladami innych operatorów światowej sławy zawita też Andrzej Bartkowiak. Jego projekt "Thing Men Die For” opowiada o kapitanie Merianie Cooperze, założycielu dywizji lotniczej im. Tadeusza Kościuszki.