Tytułowa Madame Sata z porywającego filmu Karima Ainouza zespala przeciwieństwa. Jest gwałtownym mężczyzną i przegiętą diwą, tancerzem i śpiewakiem, jej serce bije niespokojnie w rytm nerwowego życia na ulicach Lapo, przeklętej dzielnicy Rio de Janeiro.

Karim Ainouz w imponującym debiucie prowadzi widza śmierdzącymi rynsztokami do brudnych melin, gdzie kwitnie rozpusta, prosto w lata 30. ubiegłego wieku. W Rio trwa karnawał, a w Lapo zapach najtańszych perfum bardzo tanich dziewczyn miesza się z potem ich alfonsów, burdele są tancbudami, przedszkola - sierocińcami. W takich okolicznościach poznajemy Madame Sata, czyli Joao Francisco dos Santosa. To muskularny Murzyn, który drwi z nakazów i zakazów, szydzi z norm i konwencji. Kocha facetów i kocha także stawać się kobietą. Jest dumny i uparty. Nie zmieni go ani więzienie (przesiedział tam prawie 30 lat), nie zniszczą ludzie.

Joao to bohater wyjęty prosto z prozy Jeana Geneta. Typ złodzieja i homoseksualisty, który z bujnej przeszłości (karierę prostytutki rozpoczął w wieku dziewięciu lat) oraz nieobliczalnej teraźniejszości (był kucharzem w burdelu i wrażliwym ojczymem gromadki dzieci) zbudował legendę przyszłości.

"Madame Sata" można oglądać jak reportaż ze świata nieuporządkowanego, nieskładnego, jakby niedopracowanego. Świata, w którym refleksję wyparły instynkty, intuicja, prawo do życia w zgodzie z własną naturą. Nawet za cenę ośmieszenia i pogardy. Bezkompromisowość bohatera rymuje się z narracyjną odwagą reżysera, który nie zmusza do moralnych ocen tego podejrzanego środowiska, woli grać na emocjach widza. To obraz, który albo się kupuje od pierwszej chwili, albo - w tym samym momencie - odrzuca. W filmowym świecie Karima Ainouz krytyczny dystans jest ostatnią z cnót, które mogłyby zostać użyte. Nie warto rozbierać zatem "Madame Sata" na części pierwsze, interpretować jej wyborów. Podziwiajmy tylko jej sukienki. Utkane z seksu, zbrodni i miłości.

Madame Sata

Brazylia/Francja 2002; Reżyseria: Karim Ainouz; Obsada: Laaro Ramos, Marcelia Cartaxo; Dystrybucja: AP Manana; Czas: 97 min

Premiera: 1 lutego