Dziennik.plKultura

Poniedziałek, 21 maja 2012

Imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 38°C

"Katyń" dla tych, którzy nie wiedzą

2008-02-24 | Ostatnia aktualizacja: 18:16 | Komentarze: 0 | skomentuj
"Katyń" miał dotrzeć do starszej i młodszej widowni i - według Wajdy - to się udało

"Katyń" miał dotrzeć do starszej i młodszej widowni i - według Wajdy - to się udało Fot. fot. Marcin Lobaczewski / Inne

Chciałem, żeby "Katyń" był filmem-elegią, która pozwoli rozstać się z tym tematem - powiedział Andrzej Wajda na dorocznym sympozjum w Los Angeles poświęconym filmom zagranicznym nominowanym do Oscara. I zapewnił, że nie chciał antagonizować stosunków z Rosją, ale by świat poznał prawdę o tej zbrodni.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Na sympozjum, które odbyło się hollywoodzkim Samuel Goldwyn Theater w przeddzień dzisiejszej uroczystości rozdania nagród amerykańskiej Akademii Filmowej, pokazano kilkuminutowe fragmenty pięciu nominowanych filmów, a ich twórcy opowiadali o swojej pracy nad nimi, dzielili się refleksjami z uczestnikami spotkania i odpowiadali na ich pytania.

Wajda mówił m.in, że zależy mu, aby "Katyń" nie prowadził do nowych napięć w stosunkach Polski z Rosją, ale podkreślił, że zrealizowanie filmu na temat masakry 20 tysięcy polskich oficerów w ZSRR było koniecznością. "Stalin chciał pozbawić Polskę elity intelektualnej przed zajęciem kraju. Dlatego jest to taka głęboka i niezabliźniona rana" - powiedział Wajda.

Wielu Amerykanów, nawet wykształconych na uniwersytetach, nie zna historii Polski i sprawy Katynia. Prowadzący sympozjum znany producent, laureat Oscara Mark Johnson, przedstawiając Wajdę wyjaśniając o czym opowiada film powiedział - "tym którzy nie wiedzą".

Andrzej Wajda przypomniał, że jest to dla niego osobisty, wyjątkowo bolesny temat. Jego ojciec Jakub zginął w Katyniu, a matka do końca miała nadzieję - podobnie jak bohaterka filmu - że żyje, gdyż nie było go na liście katyńskiej. "Uznałem, że najlepiej opowiedzieć prawdziwą historię moich rodziców" - powiedział.

Dodał też, że robiąc film obawiał się, czy będzie on masowo oglądany i czy młodzi aktorzy, dla których temat należy do historii, podołają zadaniu. "I tu spotkało mnie coś fantastycznego - aktorzy doskonale się odnaleźli. Ci młodzi są po prostu częścią tego społeczeństwa" - powiedział reżyser.

"Katyń" jako jedyny z pięciu nominowanych filmów zagranicznych nie ma jeszcze dystrybutora w USA. "Dystrybutora nie ma, ale jeśli jutro mi się poszczęści, to kto wie..." - powiedział Wajda.

Andrzej Geller, Pap
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zaufaj ekspertom i
schudnij skutecznie.

Najczęściej komentowane

«