Szymon Krzeszowiec "Kaleidoscope"
Wyd. Dux
Ocena 2/6

Kolejny po „Cellovatorze” Mikołaja Pałosza debiut młodego wirtuoza muzyki współczesnej. Pierwszego skrzypka Kwartetu Śląskiego łączy z awangardowym wiolonczelistą wybitny warsztat; dzieli - przepaść temperamentów. Znakomicie ilustruje to wspólny dla obu albumów „Kaleidoscope for M.C.E.” Szymańskiego. U Szymona Krzeszowca nie ma tej abstrakcyjno-geometrycznej głębi; jest za to więcej tanecznej zmysłowości oraz wyrafinowanej emocjonalności. Rozczarowują wybory repertuarowe skrzypka, który postawił na nazwiska z podręcznika nowej muzyki polskiej. Obok intrygujących kompozycji Wieleckiego i Szalonka mamy więc bardzo konwencjonalne miniatury Moryty oraz Knapika. Talent warto uskrzydlać szeroko otwartymi uszami.

p

Frank Peter Zimmermann "Britten, Szymanowski: Violin concertos"
Wyd. Sony
Ocena 5/6

Renesans zainteresowania muzyką Szymanowskiego trwa. Tym razem zafascynowała ona jednego z najważniejszych współczesnych skrzypków niemieckich, słabo niestety znanego w Polsce. Brzmienie Zimmermanna przeczy stereotypowi germańskiej surowości. Owa kwintesencja śpiewności, barwności oraz lekkości ma w sobie coś ze stylu Heifetza - na szczęście bez właściwej mu cukierkowości. Liryczny Zimmermann wyśmienicie odczytuje niuanse poetyckich koncertów Szymanowskiego. Niestety precyzyjne, acz masywne brzmienie warszawskich filharmoników pod batutą Antoniego Wita szkodzi nieco delikatnej tkance orientalizującej pierwszego z nich. Album uzupełnia interpretacja w duchu dzieł Szostakowicza koncertu skrzypcowego Brittena.