PANOWIE:

1. Piotr Rubik

Posępny czar emo-grzywki

Umówmy się – do sacro polo najlepiej pasuje blond. Dlatego rozpaczamy nad kruczoczarnym Piotrem Rubikiem. Lepiej niż teraz było nawet w au naturellu, kiedy z aparycją i werwą sąsiada lubiącego wieczory przy grillu prowadził program „Multimedialny odlot". Wtedy były pełne policzki i kręcone włosy, dziś jest tylko wpadająca w lewe oko zasłona z włosów w wersji black, która upodabnia Rubika do Billa Kaulitza z Tokio Hotel. Inne urodowe niedyspozycje kompozytora po prostu przemilczymy.

p

2. Kuba Wojewódzki

Tapir w galopie

Kuba Wojewódzki na pewno nie byłby tym czarującym, strzelającym anegdotą dziennikarzem, gdyby nie jego - nazwijmy rzeczy po imieniu - trudne warunki fizyczne. Bardzo szczupli i wysocy mają źle - ciężko znaleźć dobry kombinezon narciarski, o zwykłej koszulce nie mówiąc. Braki i naddatki w posturze Kuba nadrabia pewnością siebie. Braki w owłosieniu głowy - lekkim tapirem. I to jest najbardziej przerażające.

p

3. Piotr Najsztub

Czasy po czapeczce

Pamiętamy dobrze, jak razem z Jackiem Żakowskim prowadził kultowy „Tok szok" mając na głowie przedziwną, etniczną czapeczkę z płaskim denkiem. Teraz w takiej samej czapce w warszawskich kawiarniach przesiaduje Krzysztof Pieczyński, ale Najsztub nie wygląda ani odrobinę lepiej. Doceniamy luz i nonszalancje, ale - uwaga! - tylko jeśli nie sprowadza się ona do drastycznych zaniedbań urodowych. Panie redaktorze, kobiety uwielbiają intelektualistów! Proszę częściej używać kosmetyków i kupić koszulę w swoim rozmiarze.

p

4. Dariusz Krupa

Szlachetność plerezy

Warunki urodowe amanta lat z 30., a jednak dwója za wygląd. Dariusz Krupa, do niedawna szczęśliwy mąż Edyty Górniak, mógłby spoglądać ze stron plotkarskich portali seksownie niczym Eugeniusz Bodo. Efekt głębokich oczu niweluje jednak to, co nad nimi i dalej. Pokaźna łysina – rozumiemy, trudno – ale włosy za ucho układane na szczotkę?

p

5. Krzysztof Ibisz

Magnetyzm dwóch szkieł

Każdy z nas miał koleżankę w liceum, która inwestowała w okulary zerówki, żeby wyglądać inteligentniej. Zazwyczaj działało. W dorosłym wieku taki pomysł jest mniej skuteczny. Krzysztof Ibisz od dawna nie mógł się zdecydować, jak oprawić swoją centralno słowiańską urodę: czy być egzotycznym amantem, czy raczej szalonym b-boy'em? Dylemat rozstrzygnął się nieoczekiwanym wynikiem, bo prezenter postawił na bieda-profesorki sznyt: druciane oprawki i chusteczkę w kieszonce marynarki. Pochwalamy intelektualne ambicje, ale efekt finalny zasługuje na 5. miejsce w rankingu.

b

b

PANIE:

1. Maria Seweryn

Jak w starym „Przekroju"

Typ niepokorny, wizualnie kontrowersyjny. Ciężko nam się skupić podczas oglądania spektakli, w których (zazwyczaj świetnie) gra. Trzeba być kompletnie niewrażliwym na urodę człowiekiem, żeby powstrzymać się wtedy od gry w „znajdź 10 różnic". Ekspresja Krystyny Jandy, spojrzenie Andrzeja Seweryna... A jednak całość robi piorunująco nieortodoksyjne wrażenie.

p

2. Edyta Pazura

Uczuciowa mimikra

Konsekwentnie raczy nas estetycznymi fajerwerkami: czerwoną kurteczką z dermy, długimi kasztanowymi włosami spiętymi w romantyczny koczek oraz szyfonowymi bluzkami w tygrysa. Edytycie Pazurze (tak jak i autorowi tekstu) do Moniki Vitti zdecydowanie daleko, nas jednak zastanawia co innego – dlaczego Edyta Pazura jest tak podobna do Cezarego Pazury, powiedzmy z czasów „Psów"? Te same wąskie usta i niesforna blond fryzura. Zastanawiające.

p

3. Dorota Masłowska

Już dawno nie roar

Żeby było jasne - uwielbiamy, szanujemy i podziwiamy Dorotę Masłowską. A jednak nie da się ukryć - od czasu sesji z torbą w tygrysa (o co chodzi z tym tygrysem?) opublikowanej w gazetach po jej literackim debiucie minęło wiele czasu. Później był jeszcze czarny ząb pomalowany lakierem podczas gali Polityki, a dalej już konsekwentnie równia pochyła. Dorota Masłowska stylizacyjnie udaje, że jest refleksyjnym szesnastolatkiem z bloku z wielkiej płyty. Niestety skutecznie.

p

4. Sylwia Chutnik

Kieszonkowy atlas punków

Kolejna gwiazda młodej polskiej literatury i kolejna wtopa. Umówmy się, punk wygląda dobrze tylko na osobach pokroju i urody Kate Moss. Chutnik zerka ze zdjęć w bardziej i mniej kolorowych pismach z melancholią właściwą matce mieszkającej w niezbyt przyjaznym dzieciom i macierzyństwu kraju. Smutek osłodzić ma folkowa spódnica i pełna ćwieków bransoleta. Efekt? Zdolna pisarka wygląda jak dobrze wygotowana w rosole cebula nabita goździkami. Miało być smacznie, wyszło mizernie.

p

5. Maria Peszek

Mały pokazuje więcej

Odwrotność warunków fizycznych Kuby Wojewódzkiego. Marii Peszek też pewnie trudno kupić kombinezon narciarski, chociaż wątpimy, żeby królowa muzycznego seksu kiedykolwiek czuła potrzebę zakrycia się w całości. Peszek eksponuje wszystko co ma, trochę bez pomysłu. A że nie ma zbyt wiele, całość nabiera dosyć desperackiego charakteru.

p

6. Joanna Liszowska

Atak dużej, słodkiej tygrysicy

Koledzy z redakcji twierdzą - o, złośliwcy! - że Liszowska pracuje w sklepie mięsnym na ich osiedlu. Coś musi być na rzeczy, bo mięso to pierwsze skojarzenie, jakie przychodzi do głowy, gdy ogląda się Liszowską na ekranie. Telewizyjne mięso armatnie, oczywiście. Takie, które rozbryzguje się bardzo nieładnie i strasznie trudno zmyć takie plamy z ekranu... Jak ona śpiewa? Wolelibyśmy nie wiedzieć, jak i tego, jak ona wygląda. A trudno nie zauważyć, bo kiedy "Lisza" już jest na ekranie, to panuje na nim całą swoją potężną osobą. Efekt potęgują barokowe stylizacje, powabne szaty w tygrysie cętki i zwykle mocno błyszczące klapeczki, w których nie mieszczą się osławione wielkie stopy Joanny. Dużo. Za dużo. A co za dużo, to niezdrowo.