Oto agent Jej Królewskiej Mości w pigułce
Jak powieści Iana Fleminga dekonstruował sam Umberto Eco? W którym z komiksów o Asteriksie pojawił się Sean Connery? Czym miał być "Złotopalczyk"? Na te i setki innych pytań odpowiada opracowany przez Kamila Śmiałkowskiego "Bond. Leksykon" - znakomite źródło odpowiedzi na nawet najbardziej dziwaczne pytania dotyczące agenta 007.
- Wąsaty Bond i Wolverine podbili Broadway
- Kolejny Bond rok później niż obiecywano
- Polka zagra u boku Bonda! To już pewne!
- Oto 007 historii Seana "Bonda" Connery'ego
- Ważą się losy agenta Jej Królewskiej Mości
- Zmarł pierwszy wróg Jamesa Bonda
- Luba Bonda za rolą poszła do... kostnicy
- Brzydula z "Mam talent" zaśpiewa Bondowi?
- Możesz wypróbować tajne gadżety Bonda
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Bond. Leksykon"
Kamil M. Śmiałkowski
Wyd. Pascal 2009
W leksykonie znalazły się hasła poświęcone kolejnym powieściom i filmom, postaciom się w nich pojawiającym, aktorom, reżyserom i ludziom wyjątkowo dla serii zasłużonym. Książka zbiera
wiedzę drobiazgową, ale napisana jest lekko i ze swadą. Śmiałkowski to popkulturowe zwierzę i zdawał sobie sprawę, że encyklopedycznym słownikiem nikogo nie zainteresuje. Celowo pominął
więc informacje łatwe do znalezienia w internecie, skupiając się na ciekawostkach, anegdotach i powiązaniach między różnymi wcieleniami Bonda. Bo przecież nie tylko o filmach i
powieściach Fleminga ów leksykon traktuje – znajdziemy tu hasła dotyczące również komiksów, gier wideo, muzyki i okołobondowskich zjawisk. A na dokładkę eseje poświęcone
każdemu z filmów, pisane przez fanów i znawców serii, m.in. Jacka Szczerbę, Łukasza Orbitowskiego i Andrzeja Kołodyńskiego.
Chwilami fascynująca to lektura, pozwalająca nawet nieprzekonanym do Jamesa Bonda uwierzyć w światowy fenomen agenta 007. Daje może niepełny - siłą rzeczy trudno byłoby upchnąć ponad pół wieku historii Bonda w jednym tomie - ale barwny portret jednej z najciekawszych postaci, jakie pojawiły się w popkulturowym panteonie. I uświadamia, że Bond to nie tylko walther PPK, wódka z martini i galeria pięknych kobiet.
Szkoda tylko, że wydawca nie pokusił się o dokładniejszą korektę i redakcję leksykonu. I nie chodzi wyłącznie o literówki, ale też o - nieliczne na szczęście - błędy merytoryczne (np. w haśle poświęconym Jeroenowi Krabbe "W obliczu śmierci" określono jako dziewiętnastą część cyklu, podczas gdy na sąsiedniej stronie w innym opisie tego błędu już nie ma). To zwyczajny brak szacunku, zarówno dla czytelników, jak i autora książki.


































































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!