Tokarczuk: Mamy obsesję hierarchiczności
Do księgarń trafiła nowa powieść Olgi Tokarczuk "Prowadź swój pług przez kości umarłych", tradycyjna proza z wątkiem sensacyjnym. Nam pisarka opowiada o wegetarianizmie, perwersyjnej kulturze myśliwych oraz rehabilitacji kryminału
- Ta lektura zdenerwuje homofobów
- Czy XX wiek był porażką mężczyzn?
- Oto najlepszy pisarz Europy Środkowej
- Błyskotliwy thriller laureatki Nike
- Feministyczny manifest Olgi Tokarczuk
- Mueller, Archer i de Blasi przyjadą do Krakowa
- Napisz książkę z noblistką
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kiedy ostatni raz zjadła pani mięso?
OLGA TOKARCZUK*: Miesiąc temu. Zostałam poczęstowana zupą z kiełbasą. Nie chciałam odmawiać i robić przykrości gospodarzom.
W kraju schabowego trudno jest być wegetarianką?
Trudno. Wegetarianizm jest w Polsce postrzegany jako dziwactwo. Często podnoszony jest argument, że są ludzie, którzy muszą jeść mięso, bo inaczej chorują. No cóż, ja sama jestem
wegetarianką już od wielu lat. Kiedy byłam w ciąży, nie jadłam mięsa i urodziłam zdrowe dziecko. Mój syn ma dziś metr osiemdziesiąt wzrostu, nie uskarża się na choroby i też nie je
mięsa. Mówiąc w skrócie, gdyby zaprzestać jedzenia np. wołowiny, to poradzilibyśmy sobie z efektem cieplarnianym i głodem, bo pod uprawy można by przeznaczyć połacie ziemi zajmowane przez
pastwiska. Zdumiewające, że wiadomo o tym przynajmniej od połowy lat 80. minionego wieku i nic się nie dzieje.
Dlatego napisała pani kryminał wegetariański?
Ani to kryminał, ani wegetarianizm nie jest jego najważniejszym problemem.
Ale przecież bohaterka wydała myśliwym wojnę.
Hm, nie chciałam z niej zrobić wyłącznie obrończyni zwierząt. To kobieta, która prowadzi krucjatę przeciwko złu. Ma wielki dylemat: chciałaby żyć w praworządnym państwie i respektować
jego przepisy, ale została postawiona w sytuacji, kiedy moralnie nie może się pogodzić z obowiązującym prawem. Co obywatel może w takiej sytuacji zrobić? To dylemat, przed którym być może
stanie kiedyś każdy z nas.
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!