Szkvorecky: Coś dodałem, coś ulepszyłem
- Biblioteka snów jak z Borgesa
- Ota Filip budzi demony totalitaryzmu
- Najbardziej amerykański z czeskich pisarzy
- Oto najlepszy pisarz Europy Środkowej
- Powieść Szkvoreckiego mnie powaliła
- Inga Iwasiów: PRL był właściwie śmieszny
- Krzysztof Varga startuje do "Angelusa"
- Nieznane oblicze niemieckiego wieszcza
- Bałkańska Shirley Temple czasów Holokaustu
- Odyseusze tułaczki niemieckiej tożsamości
- Varga uwarzył pyszny gulasz po węgiersku
- Pilch i Ugresic walczą o Angelusa '09
- Klęska pod Moskwą
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wiadomo, że inżynierami ludzkich dusz nazywano pisarzy, ale dlaczego pan użył tego zwrotu jako tytułu powieści?
Rzeczywiście role inżynierów dusz przypisał pisarzom Stalin, więc tytuł jest ironiczny. Inżynier musi swój projekt bardzo dokładnie zaplanować, z dokładnością co do milimetra. Powieść
o inżynierze ludzkich dusz imieniem Danny Smiricky kończy się listem kolegi Dannyho, nic nierozumiejącego Lojzy. Podobnie jak jedna z wcześniejszych powieści z Dannym kończyła się
spojrzeniem Danny’ego "na gwiazdy - te zawstydzające symbole naszej marności".
Zaczynał pan pisać jeszcze w Czechach, wywołując skandale...
Pierwszą powieścią, która miała się ukazać, był "Konec nylonoveho veku". Ale została zakazana z powodu braku moralności i tzw. ideowej niejasności. Kiedy wezwano mnie na
dywanik do wydawnictwa, zapytałem cenzorki, na czym polega brak moralności. Przekartkowała rękopis, wskazując fragmenty książki i mówiąc, że nie może tego przeczytać na głos. Pomoc
zaoferował kolega. Zaczął powoli czytać scenę, w której Irenka leży na kanapie i pali papierosa, a jej sukienka pięknie połyskuje na piersiach. Kolega kontynuował czytanie, ale po chwili
spytał: "Bożeno, co tu jest niemoralnego?". Wtedy dowiedziałem się, że słowo "piersi" jest w literaturze socrealizmu ideowo niejasne. Zaproponowałem
towarzyszce, że mogę to słowo zastąpić jakimś bardziej ludowym wyrazem, ale mi nie pozwoliła.
Siódemka do Angelusa
Przypomnijmy, że oprócz książki Szkvorecky’ego o nagrodę rywalizuje sześć tytułów:
"Gulasz z turula" Krzysztofa Vargi
"Sąsiedzi i ci inni" Oty Filipa
"Ruta Tannenbaum" Miljenko Jergovicia
"Powrót do domu" Bernharda Schlinka
"Bambino" Ingi Iwasiów
"Adam Kłakocki i jego cienie" Ihara Babkou
Nagroda Angelusa organizowana przez miasto Wrocław i "Dziennik Gazetę Prawną" przyznawana jest za przetłumaczoną na polski prozę żyjącym pisarzom z Europy Środkowej.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!