Komiksowy "Mały Książę" emocji nie budzi
"Mały Książę" w rysunkowej adaptacji zyskuje nowy wyraz estetyczny, jednak traci część baśniowej magii. Komiksowa adaptacja dzieła Saint-Exupery'ego zachwyca ilustracjami, ale emocji jak literacki pierwowzór nie budzi.
- Godne zamknięcie sagi komiksowej "Lupus"
- "Tintin" Spielberga dopiero za dwa lata
- Kontynuacja kultowego komiksu o Tintinie
- Lucky Luke powraca
- Który pomysł na szczęście jest dobry?
- Świetny "Mikołajek" i inne chłopaki
- Goscinny: Mikołajek to anty-Harry Potter
- W pułapce sąsiedzkich stereotypów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Mały Książę"
Joann Sfar
na podst. Antoine'a Saint-Exupéry'ego
Wyd. Znak 2009
Autor "Kota rabina" i "Klezmerów" jest jednym z najbardziej utalentowanych i pracowitych twórców komiksowych, cieszącym się zasłużoną sławą nie tylko w
rodzimej Francji.
Nic więc dziwnego, że spadkobiercy Antoine’a de Saint-Exupery’ego zwrócili się właśnie do niego z prośbą o stworzenie komiksowej wersji słynnej baśni. Któż inny
mógłby oddać jej głębię, specyficzną atmosferę i poetycką aurę, jeśli nie autor wykorzystujący w swojej twórczości wszelkie magiczne motywy od golemów po wampiry, nielękający się
najtrudniejszych filozoficznych treści i posługujący się oryginalną, nieco oniryczną, a przy tym ciepłą kreską?
Strona plastyczna dziełka Sfara jest doskonała. Mały Książę nabrał życia i wyrazu, czytelnik od razu tonie w jego wielkich błękitnych oczach, a wykreowany przez Sfara świat pozostaje
jednocześnie realistyczny i bajkowy. Lis i Róża zyskują formę idealną, trudno wyobrazić sobie doskonalszą. Pojawia się też postać autora narratora, której Sfar nadał oczywiście rysy
Saint-Exupery’ego... i tu coś zaczyna się psuć.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!