Dziennik.plKsiążki

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -4°C

Powieść Szkvoreckiego mnie powaliła

2009-12-08 | Ostatnia aktualizacja: 20:57 | Komentarze: 0 | skomentuj
Josef Škvorecký "Przypadki inżyniera ludzkich dusz"

Josef Škvorecký "Przypadki inżyniera ludzkich dusz" / Inne

Andrzej Jagodziński, tłumacz literatury czeskiej, dziennikarz, eseista, w tym roku otrzymał pierwszą w historii Angelusa nagrodę dla tłumacza za przekład "Przypadków inżyniera ludzkich dusz" Josefa Szkvoreckiego. Nam opowiedział, jak powstawała polska wersja dzieła laureata tegorocznej Nagrody Literackiej Europy Środkowej.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Na polskie tłumaczenie dzieła Szkvoreckiego czekaliśmy aż kilkadziesiąt lat. Dlaczego tak długo?
Andrzej Jagodziński: "Przypadki inżyniera ludzkich dusz" w oryginale ukazały się pod koniec lat 70. Ja od Szkvoreckich dostałem je w 1986 roku. Powieść mnie powaliła. Natychmiast usiadłem i zacząłem ją tłumaczyć. Wkrótce jednak zorientowałem się, że nie jest to książka, którą można przełożyć linearnie. Najpierw trzeba było wypreparować z niej wszystkie wątki i rozłożyć na czynniki pierwsze. W dodatku każda z postaci ma swój język: jest np. język czechoamerykański, ale jest i gwara lat 40. i 50. Początkowo przetłumaczyłem około 300 stron. Te fragmenty ukazały się w książce będącej wyborem tekstów Szkvoreckiego zatytułowanej "Wyjątki z autosztambucha", która ukazała się w 1988 r. nakładem jednego z niezależnych wrocławskich wydawnictw.

A potem?
Przyszedł rok 1989, zacząłem pracować jako dziennikarz, zostałem korespondentem w Pradze i Bratysławie, potem byłem dyrektorem Instytutu Polskiego w Pradze. A "Przypadki..." to książka, która wymagała wierności i absolutnego oddania na przynajmniej rok. Wróciłem do niej dopiero w 2007 roku.

Co najbardziej ceni pan w "Przypadkach..."?
Dla mnie jest to opowieść o kraju, w którym żyłem. W normalnym, demokratycznym państwie żyję stosunkowo od niedawna. Z drugiej strony nie jest to powieść nostalgiczna.

Rozmawiała Malwina Wapińska
Źródło: Dziennik.pl
12następna »
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«