Nie róbcie z dzieci głupków
"Częsty błąd twórców literatury dziecięcej polega na tym, że piszą książki głupsze niż dla dorosłych, zakładając, że dzieci mają prostsze umysły. To ślepy zaułek" - mówi Rafał Kosik, pisarz i wydawca, autor bestsellerowej serii o przygodach Feliksa, Neta i Niki.
- Mary Poppins znowu lata nad Czereśniową
- Małe arcydzieło współczesnej eseistyki
- Papcio Chmiel: Krótkie historyjki powstaną
- Wygłodniała gąsiennica obchodzi urodziny
- Mały łobuz do naśladowania kończy 50 lat
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mimo 15-stopniowego mrozu jest pan wierny martensom, w które ubrał pan także Nikę, główną bohaterkę swojej słynnej sagi.
Rafał Kosik: Bo to dobre buty. Od razu uprzedzę kolejne pytanie – firma Martens mi nie płaci.
Nawet za to, że Nika paraduje w martensach na okładkach wszystkich tomów serii?
Nie dostałem od nich złamanego grosza. Nie widzę nic złego w uprawianiu product placement rzeczy dobrej jakości w książkach, ale to nie działa. Na razie żadna firma nie chce tego robić.
Inaczej niż w literaturze, w kinie product placement to codzienność. No właśnie, a na jakim etapie są prace nad filmem według przygód Feliksa, Neta i Niki?
To się ciągnie od czterech lat, ale jest na dobrej drodze do finału. Tyle że to są dwie sprawy – wygrałem polsko-włoski konkurs scenariuszowy na serial dla młodego widza i ten
projekt czeka na realizacje w TVP. Będzie też film kinowy według drugiej części serii, czyli „Teoretycznie Możliwej Katastrofy”, do którego kilka miesięcy temu odbył się
casting. Mam nadzieję, że produkcja ruszy na wiosnę, wszystko jest dogadane, choć jeszcze brakuje trochę funduszy. Film reżyseruje Wiktor Skrzynecki, zaś producentem jest warszawska WFDiF.





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!