Zapiski Ciorana naszej współczesności
Swoją pierwszą powieścią "PiT" Jacek Bierut wysoko zawiesił poprzeczkę. To nie był jednorazowy wystrzał. W przypadku ostatniego dzieła autora "Spojenia" mamy do czynienia z konsekwencją, z połączeniem formalnego eksperymentu z potoczystą opowieścią.
- Rozprawa Jelinek z narodowymi demonami
- Historii Gwiezdnych Wojen ciąg dalszy
- Nie róbcie z dzieci głupków
- Marlena Dietrich jest po to, by ją kochać
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Spojenia"
Jacek Bierut
Wyd. Oficyna Wydawcznicza ATUT 2009
Potoczysta opowieść - w mniemaniu tego autora - nie może być jednak podawana wprost, zbiera się ją z odprysków, skleja fragmenty. Gra z czytelnikiem zaczyna się od pierwszych słów, od
instrukcji obsługi, w której sugeruje się sposób czytania. Wspomina się o tym, co można w lekturze pominąć. Gdybym jednak pominął kwadratowe nawiasy, byłbym jako czytelnik o coś uboższy.
W tych nawiasach dzieje się wiele, lecz nie w fabularnym sensie.
W błyskotliwych sformułowaniach dotyczących natury ludzkiej, sensu i bezsensu egzystencji oraz damsko-męskich relacji dominują te o odcieniu szyderczym, pesymistycznym. Odniosłem wrażenie, że
Bierut jest kimś w rodzaju Ciorana naszej polskiej współczesności. Jadowi i żółci sączącym się z kwadratowych nawiasów nie do końca trzeba dawać wiarę. Powagę tych dociekań i
uogólnień podkopuje absurdalność wydarzeń, groteskowość zachowań, monologów i dialogów bohaterów. Złotousta retoryka ugina się pod naporem ciała, skatologii codzienności. Wzniosłość
mowy filozofa zderza się z czymś wulgarnym.






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!