Ironiczny portret współczesnych Polaków
Miłośnicy komiksu doskonale znają Rafała Skarżyckiego, twórcę popularnej serii "Jeż Jerzy". Jego "Teleznowela", choć tematyka komiksowa na moment się w niej pojawia, to jednak opowieść z zupełnie innej bajki. Zabawna powieść o uczuciach bez pretensji do zbawiania.
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Teleznowela"
Rafał Skarżycki
wyd. Prozami 2009
Z "Jeżem Jerzym", tworzonym od wielu lat we współpracy z rysownikiem Tomaszem Leśniakiem, łączy debiut Skarżyckiego wyłącznie celna obserwacja miejskiej rzeczywistości.
Złośliwa, momentami cyniczna, chwilami boleśnie prawdziwa. Ale "Teleznowela" skupia się przede wszystkim na uczuciach. To temat, na którym potknęło się wielu znacznie
bardziej doświadczonych pisarzy. Skarżyckiemu udało się wyjść z tej próby bez szwanku.
Jego powieść to - w dużym uproszczeniu - portret grupy trzydziestolatków, nieco zagubionych w rzeczywistości, szukających ucieczki od codziennej szarzyzny bądź też uważających, że lekiem
na całe zło z pewnością jest psychoterapia. Żadna tam pokoleniowa analiza, żadna próba ogarnięcia całości zjawiska - raczej skromny, zabawny, choć jednocześnie gorzki obrazek z życia
paru osób. Miłosz jest ambitnym scenarzystą, który po nudnej pracy copywritera, tłumaczącego instrukcje obsługi gadżetów z sex-shopu, dostaje wreszcie szansę od losu i angaż do pisania
premierowej telenoweli. Nie jest to może spełnienie marzeń, ale pieniądze dobre i szansa na sukces spora. Gorzej znosi to dziewczyna Miłosza, Agata, która czuje się zepchnięta na drugi plan.
Równolegle obserwujemy, jak z wolna rozpada się związek innej pary - Julity i Andrzeja, którzy bardzo chcą mieć dziecko, ale wkrótce okazuje się, że to pragnienie jest jedynym uczuciem,
jakie ich łączy.

























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!