Ten komiks musisz przeczytać
Albumowe wydanie pierwszych czterech zeszytów "Wilqa" dowodzi, że komiks braci Minkiewiczów ani trochę się nie starzeje. I na dobre wpisał się w polską popkulturę.
- Kontynuacja kultowego komiksu o Tintinie
- Krytycy wybrali najlepsze komiksy 2009 r.
- Godne zamknięcie sagi komiksowej "Lupus"
- Król Belgii nagrodził polskiego rysownika
- Pierwsza antologia komiksu lesbijskiego
- Legenda komiksu powraca
- Ironiczny portret współczesnych Polaków
- "Sandman" Neila Gaimana po raz trzeci
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"WILQ 1234"
Scenariusz: Tomasz Minkiewicz, Bartosz Minkiewicz
Ilustracje: Bartosz Minkiewicz
BM Vision 2009
Ocena: 6/6
Już na pierwszej planszy „Wilqa” pojawia się następujące ostrzeżenie: „Jeszcze możesz przestać czytać ten komiks. Zrób to, bo w przeciwnym razie będziesz
musiał czytać mnóstwo słów na k, s, p, j, a nawet na h! Zostałeś ostrzeżony”. I autorzy serii, Tomasz i Bartosz Minkiewiczowie, niemal na każdej stronie udowadniają, że nie
rzucają na wiatr swoich słów. Nawet tych na k
Koncepcja była bardzo prosta – Wilq jest superbohaterem, działającym w Opolu, „mrocznym mieście”. Walczy ze złem, reprezentowanym przez tak barwne postaci (i istoty) jak Doktor Wyspa (psychopatyczny superłotr z Zaodrza), Trójpalczasta ręka z ciasta czy jamnik topiciel. Ale z banalnego, rysowanego ostentacyjnie niechlujną kreską i naszpikowanego przekleństwami niczym koszary po przepustce komiksu zrobił się nagle popkulturowy fenomen. Niektóre cytaty z „Wilqa” weszły do codziennego użycia – co jest o tyle zabawne, że kapitalne dialogi w komiksie Minkiewiczów wzięły się właśnie z doskonałego wyczucia języka ulicy. Przypominające bazgroły z ostatniej strony szkolnego zeszytu ilustracje kryją dużo niespodzianek – wystarczy przyjrzeć się dokładnie, co dzieje się zazwyczaj na drugim planie (okłądka albumu jest również tego doskonałym przykładem). Na kolejne części „Wilqa” się czeka (niestety, ostatnio coraz dłużej), a powszechnie nadużywany przymiotnik „kultowy” do tej akurat serii pasuje stuprocentowo.






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!