Dziennik.plKsiążki

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Małe arcydzieło współczesnej eseistyki

2010-01-17 | Ostatnia aktualizacja: 21:19 | Komentarze: 0 | skomentuj
Małe arcydzieło współczesnej eseistyki

Małe arcydzieło współczesnej eseistyki / Inne

„Pielgrzym nad Tinker Creek” to małe arcydzieło współczesnej eseistyki, biorące swój początek w XX-wiecznym zwątpieniu w podporządkowany człowiekowi ład świata.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Pielgrzym nad Tinker Creek"
(oryg. "Pilgrim at Tinker Creek")
Annie Dillard
przeł. Maciej Świerkocki
Wydawnictwo Literackie 2010
Ocena: 5/6



Młoda literaturoznawczyni i początkująca pisarka, 26-letnia wówczas Annie Dillard, w 1971 przeszła niemal śmiertelne zapalenie płuc. Dochodziła do zdrowia w wiejskim domu w stanie Virginia, w górach Blue Ridge. Tam też, nad strumieniem Tinker Creek, zaczęła robić notatki do książki, która stała się jednym z najgłośniejszych amerykańskich esejów XX wieku.

Trudno zresztą właściwie powiedzieć, jaki gatunek literacki reprezentuje „Pielgrzym nad Tinker Creek” – to po części istotnie esej, ale też traktat teologiczny, wielkiej urody samotnicza medytacja filozoficzna, a przy okazji również opowieść o przyrodzie Appalachów, rozpisana na cztery pory roku drobiazgowa, niekiedy gorączkowa i pełna pasji, obserwacja piękna i okrucieństwa natury.

Analogia z „Waldenem” Henry'ego Davida Thoreau jest tu oczywiście jak najbardziej na miejscu – Dillard pisała, nawiasem mówiąc, pracę dyplomową z tego kultowego, zwłaszcza w Ameryce, XIX-wiecznego manifestu wolności, niezależności i duchowych poszukiwań. I choć inspiracja „Pielgrzyma…” wydaje się klarowna, pytania, które młoda pisarka musiała sobie w swojej samotni zadać na przełomie trzeciej i czwartej ćwiartki XX stulecia, musiały siłą rzeczy brzmieć już inaczej: widziana przez pryzmat epoki, książka Dillard przez swój solipsyzm i eskapizm doskonale wpisuje się w czasy kontrkulturowej rewolucji, a jednocześnie – i w sumie na szczęście, bunt bowiem starzeje się najszybciej – pozostaje wolna od mętnej ideologii new age.

Piotr Kofta
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zaufaj ekspertom i
schudnij skutecznie.

Najczęściej komentowane

«