Dziennik.plKsiążki

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Tylko u nas! Powieściowy debiut Kutza

2010-01-29 | Ostatnia aktualizacja: 21:29 | Komentarze: 0 | skomentuj

Czekaliśmy długo, ale się opłaciło. Wybitny reżyser Kazimierz Kutz debiutuje powieścią „Piąta strona świata” w 81. roku swojego życia. Tylko u nas przedpremierowy fragment tej gorzkiej ballady o rodzinnym Śląsku artysty.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Odbiył mi dekel, chyba mom ptoka [1] i niy wiym, jak pisze sie książka. Ida na to, ale niy byda chcioł nikogo zbawić ani za dużo fanzolić [2] o złym losie. Łon, tyn los, jeździ po swoich szynach i mogymy mu kole rzici luft plompać [3]. Możesz być mądrzejszy abo gupszy, ale i tak za swoje dostaniesz. Książki różne majom początki, to kożdy wiy. Dejmy na to: „Z sierpniem wschodziło słońce nad moim kopcem” abo „Czas był niepewny, a Wiesia znowu mnie odeszła…”. Moim zdaniem take początki są zmierzłe.

Każdy muzykant od instrumentu dętego wiy, że wszystko zależy łod tego, jak pódzie ci pierwszy dmuch. Teroz mie czeko take zadanie: skąd go wziąć? Tyn dmuch! Bo jo jest na zakręcie swojego żywota. Stało się minionej niedzieli i chyciło mnie jak nocna zmora, która zwiastuje śmierć. Zdowało mi się, że napęczniało mi w gowie i przeloz żech na jej drugo strona. Zobaczyłem widoki z dzieciństwa i miejsca, w których nigdy nie byłem: przesuwały się, jakbym jechał bryczką po okolicach Bojszów, w których byłem tylko raz w życiu. Totyż, bez mała po dwudziestu latach, poleciołech wyspowiadać sie i wykomunikować. Hostia przylepiła mi sie do podniebienio, wydoła mi sie jakoś wielko i niy mioła żodnego smaku. Jezu! Czy t a m wszystko bydzie ołny? [4]

Teraz moga już mówić i opisać w s z y s t k o, co muli mnie od wielu miesięcy. Medytowałem nad pisaniem w haźlowatej [5] bezsenności, i teraz czuja sie jak jaki zdeptany pet pod naszym kościołem na Roździeniu. Im bardziej gerowało [6] we mnie moje pokoślawione życie, tym większego nabierałem szacunku dla artystów niedzielnych i domorosłych filozofów, bo łoni som z bożej łaski i słyszą śląskiego bluesa. Jeszcze go słyszą, widzą, czują. Prowadzą prosty rachunek ze światem: na tak abo na niy. Dlatego szacunek budzi we mnie nieżyjący już Lompa, bardziej go szanuja niż niejednego pisarza czy filozofa. Choć, jak się zastanowić, każdy filozof i prawdziwy pisarz też musi być kopnięty.

Dlatego zaczna ta skiba łod Albina Lompy, boch go przez minione lata niy docenioł. Od niego zacznę snuć swoją karuzelową opowieść, wyspowiadom sie, boch cały napęczniały od duchowej udręki. Pora nabrać pełny dych powietrza w płuca, przyhaltować je w sobie aż w gołkach zacznom lotać gwiostki, potym wypuścić tyn zużyty luft na głos, czyli westchnąć głośno, przeżegnać się i hajda z górki! Zrobiłech to i od tej chwili będę wytopioł smalec z własnej szpyrki. Boże, jake to dziwne mieć swoją uzdę we własnych dłoniach i moc nad samym sobą. Czuja, jakbych sie wdropoł na własny szczyt!

Źródło: dziennik.pl
12345następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zaufaj ekspertom i
schudnij skutecznie.

Najczęściej komentowane

«