Dziennik.plKsiążki

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

"Kod Leonarda da Vinci" nie jest plagiatem

2007-10-13 | Ostatnia aktualizacja: 22:06 | Komentarze: 0 | skomentuj

Tekst kontrowersyjnego "Kod Leonarda da Vinci" nie został ukradziony. Autor książki, Dan Brown, wygrał sądową batalię z oskarżającymi go historykami. Twierdzili, że pisarz ukradł fragmenty ich książki "Święty Graal. Święta krew", wydanej ćwierć wieku temu.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Historycy Michael Baigent i Richard Leigh nie mają powodów do radości. Przegrali pierwszy proces, jaki wytoczyli Brownowi. Teraz przegrali też w procesie odwoławczym. Trzech brytyjskich sędziów jednogłośnie uznało, że zarzuty historyków są nieuzasadnione, a "Kod Leonarda da Vinci" z pewnością nie jest plagiatem.

Pikanterii tej historii dodaje fakt, że obie książki wydało to samo wydawnictwo. Dlatego Baigent i Leigh oskarżyli też wydawcę - za to, że w ogóle dopuścił do publikacji książki Browna. W obu książkach jest mowa o tym samym: że Jezus przeżył ukrzyżowanie, ożenił się z Marią Magdaleną i miał z nią dziecko, którego potomkowie żyją do dziś, ale strzeże ich tajne towarzystwo.

Wściekłość Baigenta i Leigha jest tym większa, że to nie ich "Święty Graal. Święta krew" stał się światowym przebojem. Dan Brown na "Kodzie Leonarda da Vinci" zarobił fortunę - ok. 250 mln funtów. Książka sprzedała się w 40 milionach egzemplarzy. Na jej podstawie nakręcono film z Tomem Hanksem i Audrey Tautou w rolach głównych.

Joanna Skrzypczak
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zaufaj ekspertom i
schudnij skutecznie.

Najczęściej komentowane

«