Dziennik.plKsiążki

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

"Krwawy południk" w końcu wychodzi w Polsce

2010-06-25 | Ostatnia aktualizacja: 23:50 | Komentarze: 0 | skomentuj
"Krwawy południk" w końcu wychodzi w Polsce

"Krwawy południk" w końcu wychodzi w Polsce Fot. MAREK / Inne

Uwaga, arcydzieło! Okrutne, smoliście ponure, przerażające. Cormac McCarthy w "Krwawym południku", jednej z najważniejszych amerykańskich powieści wszech czasów, odmalowuje świat, który nie zasługuje na to, by istnieć.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Koniec lat 40. XIX wieku, pogranicze USA i Meksyku. Niedawno zakończyła się wojna amerykańsko-meksykańska pustosząca ową jałową i ubogą krainę. Choć od 1845 roku Teksas jest oficjalnie częścią Stanów Zjednoczonych (aneksja tego terytorium była bezpośrednią przyczyną wybuchu wojny), to nadal ziemia gwałtu, bezprawia i chaosu.

Zasady życia w Teksasie wyznaczają samozwańczy zbrojni kacykowie i religijni fanatycy, koloniści z całego świata szukają tu wątpliwego powodzenia, a wszystkich, zarówno przybyszów, jak i miejscowych Meksykanów, paraliżuje strach przed Apaczami i Komanczami, którzy bronią swoich stad i ziem z samobójczą furią i okrucieństwem.

Sceneria idealna dla westernu? Jak najbardziej – opublikowany w 1985 roku "Krwawy południk" jest, według słów amerykańskiego krytyka literackiego Harolda Blooma, "westernem ostatecznym". "Ta powieść stanowi kulminację całego estetycznego potencjału, jaki literatura westernowa kiedykolwiek posiadała" - utrzymywał Bloom w jednym z wywiadów. "Nie sądzę, by dało się jeszcze coś w tej kwestii dodać albo poprawić - książka McCarthy’ego jednoznacznie wieńczy ową tradycję".

Trudno w przypadku "Krwawego południka” mówić o jakiejś złożonej intrydze – narracja jest tu prosta i linearna, a historia, którą opowiada pisarz, niemal archetypiczna w swoim determinizmie. To właściwie Bildungsroman, ale osobliwy, może nawet satyryczny, bo – cytując słowa innego krytyka J. Douglasa Canfielda – „jesteśmy w nim niemal całkowicie odcięci od świadomości głównego protagonisty”.

Piotr Kofta
Źródło: dziennik.pl
1234następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zaufaj ekspertom i
schudnij skutecznie.

Najczęściej komentowane

«