Dziennik.plKsiążki

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Ukazała się książka Bartoszewskiego "Mój Auschwitz"

2010-09-07 | Ostatnia aktualizacja: 17:19 | Komentarze: 8 | skomentuj
Władysław Bartoszewski

Władysław Bartoszewski / Inne

 Do księgarń trafiła książka "Mój Auschwitz" Władysława Bartoszewskiego. Zawiera m.in. pierwsze powojenne wznowienie tekstu "Oświęcim. Pamiętnik więźnia" - pierwszej w historii publikacji na temat obozu, która ukazała się w podziemiu wiosną 1942 roku.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

22 września 1940 roku do obozu koncentracyjnego Auschwitz trafił tzw. drugi transport warszawski. Wśród 5,5 tysiąca więźniów, którzy podczas apelu usłyszeli od komendanta obozu, że "komin to jedyna droga ucieczki", znalazł się osiemnastoletni Władysław Bartoszewski. Oznaczony numerem 4427 syn urzędnika bankowego trafił do miejsca, gdzie - jak wspomina - przestano "roztrząsać, czy to straszne i niehumanitarne, że biją". "W naszym rozumieniu najważniejsze były konkrety: dostać w mordę czy w nerki? Lepiej w mordę, byle tylko nie kijem, żeby nie pękła czaszka".

Bartoszewski przeżył w obozie 199 dni. Od śmierci z głodu i wyczerpania uratowali go lekarze obozowego ambulatorium. W kwietniu 1941 r. został zwolniony - do dziś nie wiadomo, czy na skutek interwencji Polskiego Czerwonego Krzyża, którego pracownikiem był przed uwięzieniem, czy dzięki staraniom rodziny i znajomych. Gdy po uwolnieniu Bartoszewski przez kilka miesięcy poważnie chorował, odwiedzała go m.in. koleżanka z podwórka Hanna Czaki, która była już zaangażowana w konspirację. To ona spisała relację Bartoszewskiego, a wspomnienia te stały się podstawą broszury napisanej przez przedwojenną pisarkę Halinę Krahelską.

Broszura "Oświęcim. Pamiętnik więźnia" była pierwszą publikacją podziemnej Komisji Propagandy w Biurze Informacji i Propagandy Komendy Okręgu Warszawskiego AK, kierowanej przez Aleksandra Kamińskiego. Bartoszewski ocenia, że jego wkład w warstwę informacyjną broszury wyniósł ok.80 proc. Odbita na powielaczu broszura krążyła potem w wielu odpisach. "To była pierwsza w Europie podziemna publikacja o Auschwitz. Przy lekturze tego tekstu dzisiaj, kiedy jesteśmy bogatsi o wiedzę o Oświęcimiu na podstawie setek książek, dokumentów i zeznań świadków, nie należy zapominać, że broszura Krahelskiej stanowiła wiosną 1942 roku wstrząsającą rewelację" - pisze Bartoszewski.

"Moja opowieść o Auschwitz stanowi wycinek historii tego miejsca, gdy w swoich początkach miejsce to funkcjonowało jako obóz koncentracyjny dla polskich więźniów politycznych. Dopiero w 1942 roku, około trzech kilometrów od tak zwanego łagru głównego, zaczęła działać fabryka śmierci Birkenau, która z czasem stała się głównym ośrodkiem zagłady Żydów" - przypomina Bartoszewski. Oświęcim w jego wspomnieniach to tylko Auschwitz I, nie ma jeszcze Brzezinki ani Monowic - późniejszych miejsc zagłady. Więźniami są jeszcze niemal wyłącznie Polacy i garstka polskich Żydów. W obozie nie ma jeszcze jeńców radzieckich, którzy byli pierwszymi ofiarami uśmiercania gazem, nie ma kobiet, nie rozpoczęła się jeszcze masowa zagłada Żydów. Bartoszewski był więźniem Auschwitz na wczesnym etapie istnienia obozu, choć już wtedy warunki były tam tragiczne, a śmiertelność więźniów ogromna.

"Pamiętnik więźnia" uzupełnia rozmowa z Bartoszewskim, którą przeprowadzili Piotr Cywiński i Marek Zając. Historyk opowiada m.in. o tym, jak doświadczenie życia obozowego wpłynęło na jego dalsze życie, a także o związkach, jakie łączyły go z tym miejscem w latach późniejszych, kiedy działał jako współpracownik Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich, potem w komisji ekspertów, która miała opiniować plany rozwoju utworzonego na miejscu obozu muzeum. W 1989 roku Bartoszewski stanął na czele Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej. W książce zalazły się też wybrane przez Bartoszewskiego i od dawna nie wznawiane teksty m.in. opowiadanie "Apel" Jerzego Andrzejewskiego, broszura ojca Augustyna "Za drutami obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu", a także tekst "W piekle" Zofii Kossak.

Książka "Mój Auschwitz" ukazała się nakładem wydawnictwa Znak.

PAP Źródło: PAP
Wypowiedzi: 8
  • ~sprawiedliwy2012-02-13 18:22

    ten kto obraża Bartoszewskiego to kawał h..a reszta psa.

  • ~haftling Auschwitz nr 32192011-01-08 15:56

    Panie Bartoszewski bajki jak zwykle opowiadasz gawiedzi.Szef obozowego gestapo ( Politische Abteilung}SS-Untersturmführer Max Grabner nie zarządził by nigdy zwolnienia Pana z obozu chociby sam komendant obozu tego rządał a tym bardziej Polski Czerwony Krzyż.Do szefa gestapo w obozie należało opiniowanie zachowania więźnia.Polacy nigdy nie otrzymywali jego dobrej opinii, chyba że byli potrzebni gestapo...

  • ~Oświęcimianin2010-10-12 06:07

    Skandaliczne wypowiedzi niektórych poprzedników! Ludzie! Wy nie wiecie co to był Auschwitz i chyba nigdy nie zrozumiecie - nienawiść jaka wyłania się z Waszych postów jest obrzydliwa! Mnie interesują takie historie i chwała tym Panom, za tę książkę. Sam nie jestem zwolennikiem PO, ani Pana Bartoszewskiego, ale szanuję jego przeżycia z okresu II wojny światowej i z lat późniejszych! "Vh" i "wnuczekg" - polecam przeczytać książki o tematyce obozowej, spotkać się z byłym więźniem, odwiedzić Muzeum Auschwitz-Birkenau - chociaż nie wiem czy Wam coś to da. Ciekawe, jak wy byście się czuli, gdybyście przeżyli to piekło jakie przeżyli b. więźniowie KL Auschwitz i innych obozów koncentracyjnych, gdyby ktoś negował wasze opowiadania i uznawał je za konfabulacje! Nasz kraj niestety dużo jeszcze musi przejść, aby prymitywizm stał w mniejszości do inteligencji i oświecenia.

  • ~wiesia 132010-09-07 23:49

    dziadziuś musi mało od Donalda dostawać, więc jak Wałęsa chce się na książce wzbogacić !
    tylko kto te bajki starego dziadka zechce czytać ?
    no może komitet centralny PO dostanie zadanie partyjne ?
    a może dziadek chce wyprać jakąś lewą kasę ?

  • ~gabi2010-09-07 20:09

    Owszem niektórych intersuję przeszłość i historia własnego kraju.

  • ~wnuczekg2010-09-07 19:50

    Tylko kolaborant ; mogł spędzić wczasy w Auschwitz.
    Noszowy bartoszewski być może wsadził do pieca mojego Dziadka
    Adama Pola

  • ~vh2010-09-07 18:38

    po co to patrzenie w przyszlosc, liczy sie to co tu i teraz oraz to co moze bedzie w przyszlosci - nikogo nei onteresuje ta przeszlosc - zreszta przeszlosc kontrowersyjna bo ile w tym prawdy co mowi pan Bartoszewski - to neiladnie tak w kolko grac tragedia Auschwitz, wyciagac tego zmeczonego trupa z szafy, nei dawac ludziom zyc, cynicznie grac smiercia tych ludzi...i to po co ? dla kilka zl z sprzedazy ksiazki... czy naprawde pan bartoszewski musi prowadzic te brudna i cyniczna gre neiszczesciem dla tych pieniedzy?

  • ~Franz2010-09-07 18:09

    Kogo to dzisiaj... po tylu latach wciaz walkuja temat wojny. Chyba dosc!

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zaufaj ekspertom i
schudnij skutecznie.

Najczęściej komentowane

«