Norman Davies: Wszelka władza przeminie
"Zaginione królestwa" Normana Daviesa budują alternatywną historię Europy pisaną przez przegranych. Przy okazji autor drwi też trochę z ubóstwa i nudy dziejów, które piszą zwycięzcy.
- Trwają protesty przeciw "polskim obozom"
- Dalajlama i Wałęsa doradzą Warszawie
- Zagraniczni historycy podjęli się napisania niezwykłej książki
- Polska nas ciekawi, bo leży między Niemcami a Rosją
- Norman Davies o największej zagadce PRL
- "Dzięki Bogu za Wałęsę"
- Norman Davis: Angielski to konieczność
- Norman Davies: Nie napiszę książki o Wałęsie
- "Katyń" to szansa dla prawdy
- Beenhakker polskiej historii
- Norman Davies walczy. Nie taka prosta sprawa
- Rusza "Klioteka" - Salon Książki Historycznej
- Albumy pod choinkę
- Książki dekady, czyli literacki początek wieku
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Norman Davies to historyk nietypowy. Specjalista od niekonwencjonalnych syntez. Erudyta, który – podobnie jak Umberto Eco – zrozumiał, jak działa rynek kultury popularnej. Niestrudzony popularyzator. Człowiek, który umie zaoferować wiedzę o przeszłości w formie atrakcyjnej, niemal literackiej narracji. Jeśli dodamy do tego zestawu jego niekłamaną sympatię dla Polski, to nic dziwnego, że został u nas obwołany gwiazdą. Każda jego książka jest na naszym rynku wydarzeniem – i to w pewnym sensie fenomen, bo Davies wcale nie pisze o sprawach prostych. I wcale nie używa do tego prostych środków. Sukces Brytyjczyka jest tak naprawdę laurką dla polskiej inteligencji – nie sądzę, by nabywcy jego książek wyłącznie murowali sobie nimi półki. Te błyskotliwe dzieła są przecież czytane i dyskutowane.
Nowa pozycja w dorobku Daviesa – jej światowa premiera w polskim przekładzie miała miejsce przed tygodniem – to może być jednak wyzwanie nawet dla wielbicieli talentu historyka. „Zaginione królestwa” bowiem (ponad 800 stron drobnym drukiem) nie próbują się podobać. Autor "Bożego igrzyska" postanowił detalicznie pochylić się nad kwestią tego, co w powszechnie dostępnej literaturze historycznej jest przeważnie pomijane albo ideologicznie zniekształcone. Wiadomo – historię piszą zwycięzcy. Davies w kilkunastu błyskotliwych esejach pisze natomiast dzieje tych, którzy przegrali. Przegrali nie tylko w sensie politycznym czy materialnym, lecz także kulturowym: pamięć potomnych przetrawiła ich i wypluła






















































~jacek2010-11-23 19:37
Nie mogę patrzeć na tego człowieka odkąd zaangażował się w wulgarną kampanię przeciw PiS. Nie mogłem uwierzyć ,że stać go na takie ordynarne łajdactwo. Dla mnie nie ma tego palanta , rzecznika ryżej mafii PO.
~o2010-11-23 18:21
ENTROPIA MÓZGOWA DOTKNĘŁŁA już jedynie słuszną, rządzącą partię w PRLbis
~pis da2010-11-22 14:01
tusk i watykan przeminie bo sa śmieszni papa sie kompromituje jak flaszka i nycze
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!