Północna zbrodnia do składania
Jak zmajstrować skandynawski kryminał z prefabrykatów? Być może nie jest to wcale takie trudne. Oto garść porad dla początkujących.
- Adieu, Wallander
- Ludzie, którzy odnieśli sukces
- Szwedzi w Warszawie
- Napisał bestseller i zmarł. Jego biografia będzie hitem
- Kurek ze skandynawskimi kryminałami...
- Prezenty dla tych, którzy czytają
- Książki dekady, czyli literacki początek wieku
- Dashiell Hammett, ojciec czarnego kryminału
- Rozterki byłego idealisty w thrillerze Attiki Locke
- Ikea wycofuje swój produkt. Są ofiary
- Chłopiec nie żyje. Zatruł się w fast foodzie
- Stieg Larsson kontra biografowie
-
Trylogia Millennium już na DVD!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Skandynawskie kryminały triumfują – panoszą się na rynku i w sercach czytelników, wygrywając w konkurencji nawet z literaturą anglojęzyczną. Wywołują też automatycznie pewien zestaw skojarzeń – w skład tego zestawu wchodzi lewicowa społeczna wrażliwość połączona z mocno krytycznym spojrzeniem na stosunki władzy, ponadto surowy klimat i równie surowa przyroda, dbałość o tło obyczajowe, tradycyjna dla nordyckiej literatury umiejętność przeniknięcia zasłony rodzinnej prywatności, szacunek dla ciężkiego policyjnego rzemiosła, zdecydowanie rzadziej poczucie humoru. Brak tu w zasadzie superbohaterów, jest za to – wywodzące się najpewniej z protestanckiego egalitaryzmu – poczucie sprawiedliwości i społecznej solidarności.
Ale skojarzenia to jedno, a pisarski warsztat – to już coś całkiem innego. Ową różnicę widać wyraźnie teraz, w momencie gdy pierwsza fala tych powieści przetoczyła się już przez nasze księgarnie, a wydawcy próbują dyskontować sukces niekwestionowanych liderów – Henninga Mankella czy Stiega Larssona – publikując pozycje twórców mniej u nas znanych. Wszyscy oni korzystają z wypracowanych wzorców, które Skandynawowie powinni chyba po prostu opatentować, ale robią to, przyznajmy, ze zmiennym powodzeniem. Mam na myśli to, że nie każda książka opatrzona reklamowym hasłem "Nowy Man-kell" zasługuje na uwagę. Kryminały z Północy nierzadko składa się dziś niczym klocki Lego albo meble z Ikei (nie uwłaczając ani klockom, ani meblom).






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!