Wirujący świat mieszkańców Nowego Jorku w powieści Columa McCanna
"Niech zawiruje świat" to powieść Columa McCanna, irlandzkiego pisarza, który od wielu lat mieszka w Nowym Jorku. W swoim najnowszym dziele autor nakreślił swoisty obraz mieszkańców metropolii, którego tłem uczynił autentyczny wyczyn francuskiego linoskoczka Philippe’a Petita .
- SB w "Tygodniku Powszechnym"? Książka, która wylądowała w sądzie
- Izraelski pisarz Amos Oz otrzyma doktorat honorowy Uniwersytetu Łódzkiego
- Powieść "Cukiernia pod Amorem" zdobyła tytuł Najlepszej Książki Roku 2011
- "Wiosna jesienią" - Władysław Bartoszewski o czasach odwilży 1956 roku
- Świadectwa 292 Żydów ocalałych z getta w książce "Pamięć przetrwania"
- Gorzki obraz "rodzinnej sielanki" w powieści Magdy Parus "Rodzinnych ciepłych świąt"
- Złe moce, tajemnica i przeklęta miłość w powieści "Światła września"
- Wspomnienia z podróży po ocalenie w książce Idy Fink
-
W muzeum w Sanoku zrekonstruowali pracownię Zdzisława Beksińskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gdyby powieść Columa McCanna opowiadała o różnorodności mieszkańców Nowego Jorku, byłaby banalna. Gdyby autor zachwycał się tym, jak odmienni ludzie żyją obok siebie w jednym mieście, moglibyśmy zarzucić mu szablonowość i podejmowanie wielokrotnie omawianego już tematu.
Jednak książka "Niech zawiruje świat" broni się przed takimi zarzutami, pokazując, jak bardzo, w pozornej różnorodności, mieszkańcy metropolii potrafią być do siebie podobni.
Jest 7 sierpnia 1974 roku. Nowy Jork jak zawsze tętni życiem, a jego mieszkańcy zaprzątnięci są codziennymi sprawami. Ten zwyczajny dzień w wielkim mieście, nagle zakłóca niezwykłe widowisko. Wysoko ponad swoimi głowami przechodnie zauważają sylwetkę człowieka, który jakby wbrew zasadom grawitacji balansuje w powietrzu. Szaleniec czy samobójca? Aktywista manifestujący swój sprzeciw czy może showman działający w ramach kampanii marketingowej? Kim jest człowiek, który prezentuje miastu swój niezwykły, podniebny spacer po linie zawieszonej na wysokości 11 piętra pomiędzy wieżami World Trade Center?
Ten autentyczny wyczyn francuskiego linoskoczka Philippe’a Petita stał się motywem, wokół którego Colum McCann zbudował fabułę swojej powieści, unikając jednocześnie odpowiedzi na pytanie, jaki cel miał ten akt brawury i niezwykłej zręczności.
Bohaterów książki "Niech zawiruje świat" jest wielu. Są nimi mieszkańcy Nowego Jorku, na pierwszy rzut oka należący do zupełnie różnych światów. Irlandzki ksiądz pomagający kobietom pracującym na ulicy, matka i córka prostytuujące się w jednej z ubogich dzielnic, młoda artystka, której idealne małżeństwo okazuje się złudzeniem czy kobieta z Upper East Side rozpaczająca po stracie syna, poległego na wojnie w Wietnamie, to tylko niektóre z postaci, jakie poznajemy w książce. Ich losy przenikają się i łączą w plątaninie zdarzeń, a klamrą spinającą całość jest podniebny spacer akrobaty.
Myli się jednak ten, kto sądzi, że książka McCanna opowiada wyłącznie o mieszkańcach Nowego Jorku. Autor dokonuje bowiem wnikliwej analizy ludzkich namiętności, dążeń, lęków i frustracji. Porusza problem granic i barier, jakie sami sobie wyznaczamy i pokazuje, co możemy zyskać, otwierając się na drugiego człowieka.
Największą siłą tej powieści jest precyzyjne ukazanie emocji i zakamarków naszych wewnętrznych rozterek. McCann potrafi też dostrzec i opisać najdrobniejsze szczegóły relacji między ludźmi i w subtelny sposób uświadamia czytelnikowi, że większość barier, separujących nas od innych, powstaje wyłącznie w naszych głowach.
Powieść "Niech zawiruje świat" autorstwa Columa McCanna ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Muza.
Autor: Anna Sobańda






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!