Sandviken to prowincjonalna miejscowość w Szwecji. Rodzinę Steenów poznajemy w roku 1938 a ostatni opis ich losów ma miejsce w 1958 roku. Co zmieniło się na przestrzeni tych 20 lat? Czy zrealizowały się marzenia, czy spełniły nadzieje, jak potoczyło się życie pięciorga rodzeństwa?

Karin, ulubienica tatusia potrafi zjednywać sobie ludzi. Zawsze uśmiechnięta i radosna zaraża swoim optymizmem otoczenie. Razem z Maxem tworzą parę, jedną z tych, co do których nie ma wątpliwości, że zawsze będą razem. Czy bezgraniczna miłość, jaką Max darzy Karin naprawdę jest odwzajemniona? Co zrobi mężczyzna kiedy okaże się, że wbrew własnym wyobrażeniom, będzie musiał przejść przez życie bez ukochanej Karin u boku?

Sofia to niezależna, dumna sportsmenka, w przeciwieństwie do Karin, jej życie nie toczyło się wokół romansów. Choć wszyscy byli przekonani, że wyjdzie za mąż za Miltona, przyjaciela z dziecięcych lat, ona wybrała Arvida. Czy będzie umiała odnaleźć się w roli żony i matki, w schemacie, który obserwowała w rodzinnym domu?

Emilia najstarsza z sióstr Steen wydaje się najbardziej wyobcowana. Z całej piątki rodzeństwa, to ona ma najbardziej konserwatywne poglądy i jak się później okazuje, nieco naiwne spojrzenie na role płci i relacje damsko męskie. Jak życie Emilii zmieni się, gdy zetknie się z początkami myśli feministycznej i wyzwolonymi poglądami Irmy, koleżanki z pracy?

Najmłodszy z rodzeństwa, Otto jest wesołym chłopcem, który nie boi się marzyć o byciu marynarzem czy pracy w cyrku. Jego ciekawość świata i żywiołowy temperament sprawiają, że on jeden ma marzenia wykraczające poza granice rodzinnej miejscowości. Jednak czy jego otwartość na świat będzie na tyle duża by zaakceptować mroczny sekret z przeszłości, który skrywa jego żona?

Najstarszy z rodzeństwa Edwin jest introwertykiem, typem samotnika. Jego wybory życiowe w znacznym stopniu ukształtowało tragiczne zdarzenie z czasów młodości. Edwin był świadkiem pożaru w sąsiedztwie, na jego rękach umiera kobieta, z którą łączył go bliski związek, trzymany w tajemnicy przed światem. Po tej tragedii chłopak wyprowadza się z rodzinnego domu i zamieszkuje w oddalonej od reszty miasta chacie na zboczu góry. Na miejscu tym zdaje się ciążyć straszna klątwa, która dosięgnie również Edwina.

Te dwadzieścia lat z życia bohaterów rozgrywa się w trudnych historycznie czasach II wojny światowej. Autorka pokazuje jednak, jak losy świata mogą nie wpływać na życie ludzi w małej szwedzkiej miejscowości. Bohaterowie wiodą swoje proste życie, skupiają się na codzienności, a wojna i polityka są dla nich jedynie tematem do rozmów. Ważne historyczne wydarzenia w żaden sposób nie determinują losów rodzeństwa Steenów:

Świat ma tak niewiele wspólnego z Norrby. Krowy trzeba wygonić na pastwisko, przyprowadzić, nakarmić i wydoić. Mleko trzeba przecedzić. Wygotować pościel. Przyrządzić jedzenie, po południu pozmywać. Zacerować pończochy. Zagnieść ciasto. Upiec chleb. Wypastować podłogi. Zanim się skończy trzeba zaczynać od nowa.

Jak różne oblicza może mieć miłość, jak marzenia o przyszłości mogą mijać się z zastaną rzeczywistością oraz jak my sami oddalamy się od naszych młodzieńczych wyobrażeń o nas samych, to wszystko przedstawia Anna Jorgensdotter w bardzo surowy ale niepozbawiony głębokiej refleksji sposób. Powieści "Córki gór" nie czyta się łatwo. Autorka przeplata dialogi zewnętrzne z narracją i dialogami wewnętrznymi bohaterów. Ale to dzięki takiemu stylowi, czytelnik ma szansę odkryć zawiłość w prostocie zarówno formy, jak i treści.

Ludzie wplatają się wzajemnie w swoje opowieści jak w gałgankowe dywaniki. I tam zostają. Zużywają się. Ale są częścią. - to zdanie kończące jeden z ostatnich rozdziałów książki doskonale ilustruje najogólniejszy przekaz, jaki Jorgensdotter zawarła w swojej książce. Powieść "Córki gór" to również kwintesencja tego, co rozumiemy pod pojęciem szwedzkiego klimatu. Prostota, emocjonalna powściągliwość, minimalizm i surowość przemawiają zarówno przez bohaterów, jak z otaczającej ich scenerii.

Książka "Córki gór" ukazała się nakładem wydawnictwa W.A.B.

Autor: Anna Sobańda