Pisanie swojego pamiętnika Jerzy Stuhr rozpoczął w październiku 2011 roku, kiedy wiedział już, że musi stawić czoła chorobie nowotworowej. Otrzymawszy od córki ozdobny zeszyt aktor postanawia robić zapiski z czasu, kiedy będzie toczył walkę o własne życie. Już na początku założeniem było, iż pamiętnik będzie powstawał do momentu, gdy aktor wyzdrowieje, na co sam sobie dawał rok. W trakcie pisania, zwłaszcza na początku dość nieśmiało czynił plany na dalszą przyszłość. Dziś wiemy, że Jerzy Stuhr wygrał z chorobą a swój pamiętnik zkończył w okresie podwójnie dla siebie szczęśliwym. Po pierwsze lekarze stwierdzili, że jest wyleczony, po drugie zaś, na świecie pojawiła się jego druga wnuczka Lenka.

Dziennik Jerzego Stuhra składa się z niedługich wypowiedzi, przemyśleń i komentarzy dotyczących zarówno ważnych aspektów związanych z życiem, twórczością czy rodziną, jak i mniej istotnych kwestii takich, jak wydarzenia sportowe, czy poczynania polityków. Wypowiedzi Jerzego Stuhra to kwintesencja kultury języka oraz myśli. Niewiele osób potrafi tak zgrabnie łączyć w swoich opiniach takt ze szczerością, elegancję z krytyką i poczucie humoru z powagą. Aktor zapoznaje czytelnika ze swoimi poglądami wykazując przy tym ogromny dystans zarówno do otaczającej go rzeczywistości jak i samego siebie.

Wśród tematów poruszanych przez Jerzego Stuhra znajduje się niemal wszystko, od rodziny, przez pracę artystyczną, kondycję współczesnego kina i teatru po tak aktualne wydarzenia, jak sprawa Magdy z Sosnowca, polityczne poczynania Janusza Palikota, lądowanie kapitana Wrony czy  afera wokół Nergala. Aktor utyskuje na polityków, czasem chwali a kiedy trzeba gani kolegów z branży, mówi o własnej artystycznej misji i dzieli się refleksjami na temat swojej kariery filmowej, wiele uwagi poświęcając także artystycznym poczynaniom swojego syna Macieja. W tym wszystkim choroba i trudy leczenia, przez które przechodzi w trakcie pisania są jedynie tłem. Uzupełnieniem książki jest zaś zamieszczony na samym jej końcu wywiad, którego Jerzy Stuhr udzielił jednemu z portali medycznych. Tu aktor odpowiada na szczegółowe pytania dotyczące swojej choroby i leczenia.

Książki takiej jak ta nie można po prostu recenzować. Bo jakież możemy mieć prawo do oceniania myśli i opinii takiego człowieka jak Jerzy Stuhr. Dla czytelników zachętą niech będzie stwierdzenie, że lektura "Tak sobie myślę" jest spotkaniem z niezwykle ciekawym, dowcipnym i mądrym człowiekiem.

"Tak sobie myślę", czyli dziennik z choroby Jerzego Stuhra ukazał się nakładem Wydawnictwa Literackiego.