"Dziwny przypadek Rockefellera" to historia patologicznego kłamcy, który przez 30 lat przybierał fałszywe tożsamości by wieść życie członka amerykańskich elit. Mark Seal, autor tej niezwykłej biografii udał się w podróż śladami genialnego oszusta, odwiedził jego dom rodziny oraz wszystkie miejsca, w których żył do czasu schwytania go przez policję. Pisarz rozmawiał z ludźmi, którzy dali się nabrać na jego grę i obdarzyli go zaufaniem, swoje relacje popierał także aktami policyjnymi i dokumentami potwierdzającymi poczynania bohatera. W książce znajdują się również zeznania świadków złożone podczas procesu oszusta, w tym jego małżonki, która dopiero po 15 latach zorientowała się, że nie wie, kim naprawdę jest najbliższy jej człowiek.

Urodził się jako Christian Karl Gerhartsreiter w niewielkiej niemieckiej miejscowości Bergen. Jak twierdzą ludzie, którzy znali go jako chłopca, zawsze czuł, że jest kimś lepszym niż mieszkańcy jego miasta i uważał, że zasługuje na życie na wyższym poziomie, którego na pewno nie zagwarantuje mu niemiecka prowincja. Marzeniem młodego Chrisa były Stany Zjednoczone, gdzie miał zamiar ziścić swój "amerykański sen" od początku do końca oparty na oszustwie.

Gerhartsreiter przyleciał do Ameryki wieku 17 lat i od razu rozpoczął swój misterny plan, który miał zaprowadzić go na bardziej elitarne salony Nowego Jorku. W międzyczasie przybierał kilka fałszywych tożsamości, z których najbardziej spektakularną był Chris Rockefeller, spadkobierca jednej z największych amerykańskich fortun.

Gerhartsreiter bardzo precyzyjnie wybierał ofiary swoich oszustw. Zawsze starał się obracać wśród zamożnych i wysoko usytuowanych obywateli, nie tylko dlatego, że sam aspirował do takiego poziomu życia, ale również dlatego, że środowiska te najłatwiej dawały się oczarować jego fałszywym historiom. Zawsze z nienagannymi manierami, elegancko ubrany i mówiący akcentem absolwenta najlepszych amerykańskich uczelni, pojawiał się znikąd i momentalnie zaskarbiał sobie sympatię otoczenia.

Kiedy postanowił stać się Clarkiem Rockefellerem, okazało się, że nazwisko jednego z największych i najzamożniejszych amerykańskich klanów otworzyło przed nim drzwi do życia, o którym zawsze marzył.

Choć zdarzały się jednostki sceptycznie podchodzące do jego opowieści o rodowych bogactwach, słynnych członkach rodziny i mających przynieść milionowe zyski interesach, większość napotkanych ludzi bez zastrzeżeń przyjmowała jego w pełni zmyśloną tożsamość ciesząc się, że w ich kręgu pojawił się jeden z Rockefellerów.

Ciekawe spojrzenie na przepadek fałszywego Clarka Rockefellera zostaje przedstawiony pod koniec książki, kiedy to Seal poznaje amerykańskiego architekta, jednego z byłych przyjaciół fałszywego Rockefellera. On jako jedyny staje w obronie oszusta i mimo iż wie, że był przez swego znajomego okłamywany, proponuje inne, ciekawe spojrzenie na tę historię:

Można być najzupełniej autentyczną osobą, ale zbudowaną na fałszywych fundamentach. Myślę, że wszyscy Amerykanie w jakimś sensie są tworami swojej wyobraźni. Na tym po części polega urok tego kraju. Clarka do jakiegoś stopnia można postrzegać jako archetyp imigranta, który buduje sobie nowe życie i nową osobowość, wolną od ograniczeń z kraju swojego pochodzenia. - mówi dawny przyjaciel seryjnego oszusta.

Autor książki zdaje się jednak nie podzielać zdania swego rozmówcy. Być może dlatego, że był to tylko jeden głos obrony w całym morzu krytyki i oburzenia wszystkich tych, którzy mieli wątpliwą przyjemność napotkać na swojej drodze jednego z największych oszustów z jakimi zetknęła się Ameryka.

Książka "Dziwny przypadek Rockefellera" ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Znak Litera Nova.