W tej książce Agata Tuszyńska napisała między innymi, jakoby słynny pianista służył w żydowskiej policji i uczestniczył w doprowadzaniu Żydów na Umschlagplatz, skąd Niemcy wywozili ich do obozu zagłady w Treblince. 

Andrzej Szpilman wyjaśnia, w rozmowie z IAR, że hamburski sąd przychylił się do wniosku rodziny Szpilmana i zakazał dystrybucji książki z powodu naruszenia przez nią dobrego imienia pianisty. W książce znalazły się również pomówienia Szpilmana o współpracę z UB. Jak wyjaśnia syn pianisty, żadne dostępne dokumenty IPN nie potwierdzają tych oskarżeń.
Andrzej Szpilman wyjaśnia też, że informacje dotyczące w książce czasów okupacji są nieprawdziwe. Przypomniał, że zarówno zeznania Władysława Bartoszewskiego, jak i osób związanych z Żydowskim Instytutem Historycznym zaprzeczają rewelacjom Wiery Gran.

Rodzina pianisty dochodzi również swoich praw przed polskim sądem. Sprawę Agacie Tuszyńskiej oraz Wydawnictwu Literackiemu wytoczyła żona Władysława Szpilmana Halina Grzecznarowska-Szpilman oraz Andrzej Szpilman. Autorka broni się twierdząc, że nie doszło do naruszenia dóbr Szpilmanów, gdyż przytaczała wierne cytaty Wiery Gran. Podkreśla też w książce, że nikt nigdy nie potwierdził zarzutów wobec Szpilmana.