"Jestem nudziarą", "Klub Mało Używanych Dziewic" czy "Matka wszystkich lalek" to tylko kilka z piętnastu tytułów jej autorstwa. Jak sama mówiła, pisarką została z przypadku, debiutując literacko w 2003 roku: Wydawnictwo Zysk i S-ka ogłosiło konkurs na opowiadanie o polskiej Bridget Jones. Akurat byłam na półrocznym zwolnieniu i nudziłam się strasznie. Usiadłam do komputera, napisałam książkę i otrzymałam trzecią nagrodę. Ta wygrana ośmieliła mnie, bo z natury jestem nieśmiała - wspominała Szwaja.

Jej powieści przepełnione optymizmem i humorem trafiały w gusta nie tylko kobiet, co lubiła podkreślać: Piszę tak, aby mi się podobało. Wierzę, że to co piszę trafia do tych, którzy są z tego samego gatunku co ja - żartowała.  Ostatnią powieścią był "Anioł w kapeluszu", pozycja wydana w 2013 roku.

Zanim Monika Szwaja została powieściopisarką przez niemal 40 lat pracowała w szczecińskim oddziale telewizji. Za swoją działalność pisarską a także promocję miasta w kraju i poza jego granicami w 2004 otrzymała honorowy tytuł Ambasadora Szczecina. W grudniu skończyłaby 66 lat.